Kolejna kompromitacja Kidawy Błońskiej

Dlaczego Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego miałby zajmować się maturami? Bo, zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej to on – a nie Dariusz Piontkowski podejmuje decyzje w MEN.

Codzienne konferencje w Sejmie i jego okolicach marszałek Kidawy-Błońskiej i kandydatki Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP obarczone jest ryzykiem mniejszych i większych kompromitacji. Właściwie komedia omyłek trwa odkąd jesienią ubiegłego roku zaczęła kampanię parlamentarną we Wrocławiu. Ostatecznie z powodu małego poparcia w piastowskim grodzie Schetyna zamienił się z nią miejscami.

 Na konferencji prasowej MKB mówiła o trudnościach, które trzeba wspólnie pokonać, przy okazji pomyliła ministrów.

Pierwszy to pokonać koronawirusa, obronić i ochronić polską gospodarkę, ale także mamy dzieci i młodzież, które są teraz wystawione na wielką próbę. Zdalny system nauczania nie zdał egzaminu. Próbne egzaminy okazały się fikcją. Nie wszystkie dzieci mogły z tego w pełni skorzystać.

Dzisiaj nie da się przeprowadzić egzaminów ósmoklasistów i matur. Zastanawiam się, dlaczego Gowin zajmuje się wyborami, a nie zajmuje się tym, że nie znalazł rozwiązań dla dzieci i młodzieży

Minister Jarosław Gowin odniósł się do wypowiedzi kandydatki PO na prezydenta RP.

Pani Marszałek Kidawa-Błońska zaatakowała mnie, że nie zajmuję się ustalaniem terminu matur. Nie mam kontaktu do Pani Marszałek. Czy ktoś mógłby jej przekazać, że za przeprowadzenie matur odpowiada Ministerstwo Edukacji Narodowej, a nie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego?”

A Grzegorz Schetyna pomija przewodniczącego partii i mówi w imieniu PO czego Polacy oczekują, teraz bowiem – opozycja nie znajduje porozumienia. Trzeba wspólnie odrzucić złe zmiany i zatrzymać szaleństwo PiS. Tego oczekują od nas wyborcy.