We wrocławskim zoo przyszedł na świat Manat

W sobotę, 23 maja br., przyszedł na świat trzeci w historii wrocławskiego zoo manat. To sensacyjne narodziny, bo to gatunek zagrożony wyginięciem, o którego przetrwanie walczą ogrody zoologiczne na całym świecie. Najmłodszy osobnik to potomek samicy z Singapuru – Abel, więc jego pula genetyczna w istotny sposób wzbogaci hodowlę w Europie. Warto odwiedzić zoo by zobaczyć na własne oczy te niezwykłe zwierzęta.

Maluch pod troskliwą opieką matki

Nowonarodzony manat to najprawdopodobniej samiec i jak podają opiekunowie, maluch tuż po narodzinach mierzył ok. 110 cm i miał masę ponad 20 kg. Matka opiekuje się manaciątkiem bardzo troskliwie i samodzielnie je karmi. Można to zaobserwować na własne oczy odwiedzając strefę Kongo w Afrykarium. Warto przystanąć i poobserwować tez jak maluch nawiązuje relacje z pozostałymi członkami stada – Ling, Lavią, Pirayą, Armstrongiem i Gumlą.

Kiedy poznamy ostatecznie płeć nowego mieszkańca, pracownicy zoo zapowiadają konkurs na imię.

Dlaczego narodziny trzeciego manata to wciąż sensacja?

Narodziny trzeciego manata w ciągu trzech lat od stworzenia stada hodowlanego, to ogromny sukces, bo zwierzęta te są zagrożone wyginięciem, a populacja w ogrodach zoologicznych jest jeszcze za mała, aby zapewnić przetrwanie gatunku. W dodatku ich hodowla jest bardzo trudna, więc postępuje powoli. I tak trzeba im stworzyć ściśle określone warunki życia – duży basen z wodą w temperaturze co najmniej 26 stopni C. Ponadto zapewnić im trzeba odpowiedniej jakości żywność w dużych ilościach – 6 wrocławskich osobników zjada dziennie ok. 150 kg warzyw. Dodatkowo, bardzo ostrożnie i w kontakcie z innymi ogrodami oraz naukowcami, trzeba uzupełniać dość ubogą obecnie wiedzę o gatunku.

– Bardzo odpowiedzialne podchodzimy do wyzwań związanych z hodowlą zachowawczą każdego nowego gatunku, bo mamy świadomość, że od tego zależy często jego przetrwanie. Jeśli nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednich warunków i opieki zwierzętom, nie podejmujemy ich. W przypadku manatów decyzja nie była szybka i prosta. Rozpoczęcie inwestycji Afrykarium pozwoliło myśleć o tych wielkich ssakach wodnych, ale trzeba się było do tego solidnie przygotować. Najpierw więc zebraliśmy wszystkie opracowania dotyczące tego gatunku, które były dostępne, aby ocenić nasze możliwości. Potem powstał projekt strefy Kongo z basenem dla manatów w konsultacji z kolegami z innych ogrodów. Następnie, przed transportem samców z Odense, czy samic z Azji, nasi opiekunowie pojechali na dwa tygodnie do Danii i do Singapuru, aby na miejscu poznać osobiście zwierzęta i nauczyć się praktycznej opieki na nimi i towarzyszyć w trakcie transportu. Jednak to nie był koniec. Od ponad 5 lat nieustannie obserwujemy, badamy, analizujemy, wyciągamy wnioski, konsultujemy je i wdrażamy, jeśli są poprawne lub wracamy do początku. – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Wkład w światową hodowlę

Efekty tych „syzyfowych prac” są widoczne i to nie tylko w sferze rozrodu. Dzięki żmudnej, systematycznej pracy wrocławian rozszerzono dietę manatów o zielone łodygi kukurydzy. Brzmi banalnie, ale to wydarzenie porównywalne do odkrycia nowej gwiazdy.

– Manaty to specjaliści żywieniowi, co oznacza, że ich jadłospis jest dość ubogi i składa się z niewielu produktów, które występują w ich środowisku naturalnym, na który składają się glony., trawa morska i pędy innych roślin wodnych bogatych w węglowodany. Każdy inny posiłek, podawany bez kontroli, może prowadzić do problemów z układem trawiennym i zagrażać nawet ich życiu. Dlatego wprowadzanie nowych produktów musi przebiegać bardzo ostrożnie. Trzeba poznać skład dotychczasowej diety i znaleźć lokalne produkty o podobnym składzie. Trzeba wiedzieć co im szkodzi. Następnie wprowadzać nowe składniki stopniowo, któremu towarzyszą obserwacje oraz m.in. badania kału. – opowiada Karolina Kasprzak, specjalista ds. żywienia zwierząt we wrocławskim zoo.

Cały proces trwał niemal rok, ale dzięki niemu ogrody zoologiczne mogą dostarczyć manatom pełnowartościowy, dostępny w naszej strefie klimatycznej, bezpieczny pokarm. Nie bez znaczenia jest również fakt, że kukurydza pozwala obniżyć koszt utrzymania tych zwierząt, co ma znaczenie przy rozwijaniu hodowli zachowawczej w kolejnych ogrodach.

Innym, innowacyjnym rozwiązaniem, które zastosowano we wrocławskim zoo, jest wieczorne karmienie manatów, do 20:00. Jest to możliwe dzięki automatycznym, czasowym karmnikom. W ten sposób zapewniono zwierzętom warunki zbliżone do tych w środowisku naturalnym, bo manaty żerują cały dzień. Ponadto ma to pozytywny wpływ na kondycję zwierząt, które otrzymują rozłożoną w czasie dzienną dawkę jedzenia.

źródło: zoo.wroclaw.pl

PODZIEL SIĘ