Radny Kurczewski: solą w oku Prezydenta jest krytyczny głos ze strony opozycji, skoro poświęca jej tyle uwagi

MP

To już ostatni lajf związany z codziennym raportem około-koronawirusowym. Teraz spotkania będą spontaniczne, zapowiedział Prezydent Jacek Sutryk we wczorajszym wystąpieniu w Ratuszu. Przy okazji podał statystyki oglądalności na różnych kontach społecznościowych.

Z nagrania dowiemy się jak wydano 20 mln zł z kasy miasta na walkę z Covid-19. A także jak przebiegają wrocławskie inwestycje i w jaki sposób poradzono sobie z przedsiębiorcami czasie pandemii bez udziału rządu. Prezydent wiele uwagi poświęcił polityce i wsparciu społecznym. Odniósł się również do wyborów prezydenckich i na kogo będzie głosował. Nadto skrytykował radnych Prawa i Sprawiedliwości. Swoje podsumowanie zakończył wyrazami wdzięczności wszystkim, którzy włączyli się w pomoc w najtrudniejszym czasie po ogłoszeniu pandemii.

Zdaniem prezydenta Wrocławia pomysły i wypowiedzi opozycji są „mało mądre”. O komentarz poprosiliśmy przewodniczącego Klubu PIS Michała Kurczewskiego.

Podczas kolejnego pokazu osobliwości na facebooku Prezydent Wrocławia tradycyjnie już obrażał. Tym razem Jacek Sutryk epitety skierował w kierunku radnych Prawa i Sprawiedliwości i to zresztą nie pierwszy raz.  Widać, że solą w oku Prezydenta jest krytyczny głos ze strony opozycji, skoro poświęca jej tyle uwagi.

Prezydent Jacek Sutryk podczas seansu prezentował także statystyki oglądalności tych osobliwych pokazów. Komu potrzebna jest taka informacja i do czego? Pośród wielu merytorycznych  wypowiedzi na sesji absolutoryjnej wskazywaliśmy jako opozycja, że czas zakończyć wybryki Prezydenta Wrocławia na facebooku, które nie licują z powagą urzędu. Jak widać Prezydent nie wyciągnął żadnych wniosków z krytyki.

Zauważyć należy także, że Prezydent kpi z inteligencji swoich widzów mówiąc, że generalnie nie uprawia polityki po czym zaraz wskazuje, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, a wcześniej żeby pod żadnym pozorem nie głosować na PiS. Deklarowana bezpartyjność Prezydenta Wrocławia, który popiera już po raz drugi (wcześniej Małgorzata Kidawa-Błońska) kandydata PO na Prezydenta Polski to także groteska. Deklarowane zaraz po wyborach: „Będę prezydentem wszystkich wrocławianek i wrocławian” należałoby teraz przeredagować na: Będę prezydentem tych, którzy mnie wielbią i nie są z PiS.

PODZIEL SIĘ