12.6 C
Wrocław
Gliński do Gajosa: „Dobry aktor nie jest świętą krową”

Gliński do Gajosa: „Dobry aktor nie jest świętą krową”

Coś takiego, co wykonał mały człowiek, jednym ruchem ręki podzielił nasz kraj i nas samych na dwie części. To jest zbrodnia – tak aktualną sytuację w Polsce przedstawił w rozmowie podczas festiwalu Owsiaka – Pol’and’Rock – aktor Janusz Gajos. Do tej wypowiedzi odniósł się na Twitterze minister kultury, Piotr Gliński. – Dobry aktor nie jest świętą krową – napisał szef resortu.

Tegoroczna edycja festiwalu Pol’and’Rock, znanego wcześniej jako festiwal Woodstock, z uwagi na epidemię koronawirusa odbywa się on-line. Jednym z gości wydarzenia był aktor Janusz Gajos. Podczas rozmowy z Katarzyną Janowską, poruszony został wątek polityczny.

– Chcę powiedzieć o jednym. Coś takiego, co wykonał mały – przepraszam za wyrażenie – mały człowiek, jednym ruchem ręki podzielił nasz kraj i nas samych na dwie części. To jest zbrodnia (…) W ten sposób powstawały najgorsze sprawy na świecie. Tak powstawało to, co się później nazwało hitleryzmem

– powiedział Gajos.

Słowa aktora wywołały wiele komentarzy i uwag, także w mediach społecznościowych.

„Artystom nigdy nie żyło się tak dobrze jak w PRL”. To Olga Lipińska. A z pana Tureckiego ( jak to woli Janka Kosa) czyli Janusza Gajosa PRL nigdy nie wyszedł. Podobnie zresztą jak z wielu innych aktorów- napisała Dorota Kania 

Wypowiedź skomentował na Twitterze także minister kultury, Piotr Gliński.

Dobry aktor nie jest świętą krową. Nie możemy sie godzić na takie obelgi w życiu publicznym. Niech Pan Janusz Gajos sobie przypomni, kto rozpoczął przemysł pogardy, wymierzony w Prezydenta, który nadał mu tytuł profesorski…

Źródło: niezalezna.pl, onet.pl/ TT

PODZIEL SIĘ