12.6 C
Wrocław
Wynik wyborów prezydenckich jest wiążący. Co na to Hołownia?

Wynik wyborów prezydenckich jest wiążący. Co na to Hołownia?

Wikimedia Commons
Szymon Hołownia odniósł się do decyzji Sądu Najwyższego, który uznał ważność wyborów prezydenckich. – Nie mam tu za bardzo wyboru. Muszę uznać to, że Polacy zdecydowali tak jak zdecydowali – stwierdził kandydat, który w pierwszej turze głosowania zajął trzecie miejsce.

Wczoraj w pełnym składzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego orzekła, że wybory prezydenckie z lipca br. są ważne. Wcześniej Sąd Najwyższy rozpatrzył blisko 6 tys. protestów wyborczych. W 92 przypadkach Izba uznała za zasadne (w całości lub w części) zarzuty w nich zawarte, jednak – w jej ocenie – nie miały one wpływu na wynik wyborów. Większość protestów (m.in. te złożone przez pełnomocnika komitetu Rafała Trzaskowskiego) została pozostawiona bez dalszego biegu.

Wielu polityków opozycji nie zgadzało się z decyzją Sądu Najwyższego. Padały nawet sformułowania: „co to za wybory?” – tak pisała poseł Koalicji Obywatelskiej Kamila Gasiuk-Pihowicz, nie mogąc pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków.

Tymczasem, głos zabrał Szymon Hołownia, który w wyborach prezydenckich zajął trzecie miejsce. Choć jeszcze do niedawna mówił, że gdyby nie przegrał w pierwszej turze, to wygrałby w drugiej, to dziś symbolicznie zakończył wyborczy maraton. Zrobił to, uznając wynik wyborów za wiążący.

– Nie mam tu za bardzo wyboru. Muszę uznać to, że Polacy zdecydowali tak jak zdecydowali. Proszę pamiętać, że frekwencja była bardzo duża. Ludzie podjęli decyzję

– stwierdził dziś w radiowej „Trójce”.

Źródło: PR 3, niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ