Radny Robert Grzechnik krytycznie o polityce fiskalnej miasta: brak odpowiedzialności za finanse Wrocławia

Radnym opozycyjnym pozostaje polemika w mediach. Rzadko kiedy prezydent miasta wsłuchuje się w konstruktywną krytykę. W przypadku Jacka Sutryka ignorancja jest permanentna. Radny Robert Grzechnik mówi o zadłużaniu Wrocławia i wskazuje na brak odpowiedzialności za finanse Miasta.

Wrocław jest świetnie położonym, uniwersyteckim miastem, obdarowanym lwowskim posagiem intelektualnym. Od 23 lat nie spotykała nas żadna katastrofa. Dzięki temu, mogliśmy bez większych konsekwencji, wybierać sobie na zarządców coraz mniej odpowiedzialnych polityków.

Dzisiaj sytuacja się zmieniła. Co prawda na kursie naszego statku nie pojawiła się góra lodowa, ale raczej żaglówka w postaci koronawirusa, jednak widać gołym okiem, że stanowi ona nie lada problem dla zarządzających naszym miastem ludzi.

Jak dotąd gaszą oni pożar swoimi ulubionymi sposobami, zaciągając kolejne kredyty (które spłacą mieszkańcy), lub podwyższając podatki i opłaty.

Strach więc pomyśleć co się stanie, jeśli przyjdzie druga, większa fala zachorowań na koronawirusa? Wiele postawiłbym na to, że usłyszymy wtedy, iż limity zadłużenia dla samorządów powinny zostać zwiększone i nikt nawet nie wspomni, że sytuacja wynika z nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej ostatnich lat (kiedy to zadłużano Wrocław mimo bardzo dobrej koniunktury).

 

 

PODZIEL SIĘ