Za tydzień Kolski kręci film na moście Pilchowickim. Nadal nie wiadomo kiedy pojawi się amerykańska ekipa

CC BY-SA 3./ wikiedia

Republika dzieci, to nowy film Jana Jakuba Kolskiego. Plan zdjęciowy jest taki sam jak w amerykańskiej superprodukcji Mission: Impossible 7 z Tomem Cruisem. Różnica polega na tym, że u Kolskiego wysadzenie mostu Pilchowickiego będzie „robione” w studio filmowym a w hollywoodzkiej produkcji musi być na żywo.

Zabytkowy kratownicowy most – zdaniem Roberta Golby z Alex Stern, który działa w imieniu Paramount Pictures – do tego się nadaje, bo „linia kolejowa ze względu na stan techniczny jest nieużytkowana”. Poza tym jest tam naturalna malownicza sceneria. Po zdjęciach most będzie …zrewitalizowany?

Im więcej szumu robi się wokół sceny z wysadzeniem mostu, tym więcej wywołuje kontrowersji. Są zwolennicy pozbycia się „ruiny”, bo to będzie „promocja nie tylko Dolnego Śląska ale i Polski”. Trzeba mieć na uwadze, że akcja filmu nie dzieje się w Polsce, lecz Szwajcarii. Z kolei przeciwnicy mówią o walorach ówczesnej myśli technicznej, nadto doinwestowaniu i stworzeniu bazy turystycznej. Podają podobne przykłady po czeskiej stronie. Tam przez infrastrukturę kolejową, drogową i górską rozwinął się przemysł turystyczny na niespotykaną skalę.

Piotr Rachwalski, który pierwszy rozniósł wici o „skandalu mostowym” nawołuje do powszechnego  pilnowania obiektu.

Teraz trzeba uważać na to, co w najbliższym czasie może się tam zadziać.

Jest jeden niezawodny wskaźnik który pozwoli ocenić czy producenci filmu albo inni wrogowie zabytków chcą tylko robić pirotechnikę (oprawę) czy też wysadzać most. Warto na to zwrócić uwagę przy monitorowaniu mostu. Inaczej nie da się upilnować – po prostu go wysadzą. Wiadomo, że pewnych rzeczy nie da się przeoczyć, dlatego musimy zwracać uwagę na wszystko co będzie działo się na moście.

Są dwa sposoby wysadzenia mostu, wojskowy i cywilny. Jeśli ludzie nadal będą go pilnowali, robili zdjęcia to nie da się tego nie zauważyć lub zrobić to po cichu.

Nawet jeśli policja wygrodzi teren mostu +/- 0,5km to nawet wtedy przez lornetkę da się wypatrzyć bardzo charakterystyczny układ ładunków. No i znów – ich ustawienie zajmie kilka dni.
Eksperci saperzy z którymi konsultowaliśmy temat powiedzieli wprost: „jeżeli zobaczę gumowe kątowniki na moście to nie będzie dobrze”. Fachowcy dodają, iż ładunki mogą tez zostać umieszczone po środku przęsła wzdłużnie żeby przeciąć całość konstrukcji a grawitacja zrobiłaby resztę.

Zdjęcia filmowe polskiej produkcji niemal zbiegły się z kręceniem amerykańskiego filmu. Stąd oświadczenie polskiego reżysera, który już jutro rozpoczyna swoją produkcję. Najpierw  Strzyżowiec i Siedlęcin, potem zapora w Pilchowicach, a za tydzień sceny na moście Pilchowickim.

W obliczu poważnej sytuacji dotyczącej pilchowickiego mostu, producenci filmu „Republika Dzieci” oraz reżyser Jan Jakub Kolski, zwracają się do Państwa z prośbą o zrozumienie i pomoc w jak najsprawniejszym przeprowadzeniu zdjęć do filmu. Jesteśmy polską ekipą polskiego filmu i nie zniszczymy w trakcie jego produkcji żadnego zabytku sztuki ani techniki. Nie zamierzamy w jakikolwiek sposób uszkodzić mostu w Pilchowicach.

Mało rozpowszechniane oświadczenie reżysera Christophera McQuarrie wydane w czwartek dla Empire ma uspokoić przeciwników wysadzenia mostu. Czytamy w nim m.in.: Nigdy nie było planu wysadzenia 111-letniego chronionego pomnika.

 

PODZIEL SIĘ