PIS i Zieloni jednym głosem w sprawie zaplanowanej podwyżce cen biletów MPK

rada-wroclaw_1.jpg
sesja RM

Radni miejscy na przedwakacyjnej sesji przegłosowali propozycję prezydenta Jacka Sutryka o zmianie cen biletów od nowego roku. Uprzywilejowani byliby posiadacze aplikacji Mój Wrocław, ci za przejazdy maja płacić wg starych zasad.

Na zmiany nie zgodzili się radni PIS. W lipcu mówili, że Miasto nie przemyślało swojej decyzji i, że cena litra paliwa będzie się równała z ceną biletu MPK. Do podwyżek odnieśli się również krytycznie Zieloni. Niedawno zorganizowali zbiórkę podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą „Stop Kosmicznym Podwyżkom w MPK”. Dzisiaj poinformowali, że mają ponad tysiąc podpisów, i nadal zbierają na rogu ulic: Świdnicka/Oławska ale tylko do godz. 18.00. Tym samym jest to ostatni dzień zbiórki podpisów przeciwko tej uchwale. Jutro w południe projekt będzie złożony w Ratuszu. Zieloni mają nadzieję, że Rada Miasta zajmie się nim na powakacyjnej sesji i wycofa z podjętej uchwały w sprawie podwyżek.

Magistrat chce przerzucić koszty związane z epidemią Covid-19 na pasażerów komunikacji zbiorowej, chce też aby udział pasażerów był większy niż dotychczas. Czy to się uda? Aplikacja „Nasz Wrocław” ma zachęcić innych do rozliczania we Wrocławiu. Na dzisiaj ich posiadacze mają zagwarantowane stare ceny, ale z uchwały nie wynika do kiedy.

Julia Rokicka z Zielonych ma nadzieję, iż część radnych wyłamie się i poprze petycję, która zablokuje wzrost cen biletów MPK.

Zrobimy wszystko by zablokować podwyżki. Nie akceptujemy przenoszenia na wrocławian całego ciężaru spowodowanego potrzebą łatania budżetu miasta po epidemii koronawirusa. Tak duża podwyżka przyniesie skutek odwrotny niż zamierzono, czyli nie zwiększy dochodów w budżecie miasta, ponieważ pasażerowie zaczną rezygnować z komunikacji miejskiej przesiadając się do aut. Wrocław ma olbrzymie problemy z korkami i smogiem, to co robi teraz z cenami biletów rządząca miastem większość na pewno nie służy temu, by te problemy rozwiązać

PODZIEL SIĘ