Będzie park imienia Aleksandry Natalli-Świat. Rozmowa z radnym Michałem Piechelem

Aleksandra Natalli-Świat

Michał Piechel radny PIS i prezydent Wrocławia Jacek Sutryk są współautorami projektu uchwały Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie nadania nazwy parkowi imienia Aleksandry Natalli-Świat na Popowicach. Park jest usytuowany u zbiegu ulic: Legnickiej i Stacyjnej.

Radni uczcili jeszcze pamięć dwóch innych postaci, które także zginęły 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej. To Władysław Stasiak i Jerzy Szmajdziński. Teraz oprócz parku im. Aleksandry Natalli-Świat będziemy mieli tereny zielone upamiętniające polityków. Pierwszy będzie miał skwer nazwany jego imieniem – pomiędzy ulicami Bardzką, Hubską i Jesionową. Z kolei teren zielony przy ul. Ks. Witolda Kraińskiego będzie nazwany imieniem Jerzego Szmajdzińskiego.

Rozmawiamy z Michałem Piechelem, radnym klubu Prawa i Sprawiedliwości, który wielokrotnie inicjował uhonorowanie wyjątkowych postaci dla naszego miasta. Teraz razem z prezydentem przyczynił się do uczczenia pamięci tych, którzy pracowali dla naszego miasta i Polski.

Pana propozycja została przyjęta przez aklamację. To cieszy, zważywszy, że Klub PIS jest w mniejszości a w radzie miejskiej rzadko panuje pełna zgoda.

Pełna aprobata nie dziwi, gdyż większość radnych znała panią Aleksandrę osobiście lub z jej dokonań. Poza tym wiedziano, że jest nie tylko specjalistką w ekonomii ale i wspaniałym człowiekiem.

Była okazja poznania pani poseł podczas pełnienia dyżurów. Jak został zapamiętana?

Widzę uśmiech. Naturalny i życzliwy z jednej strony i niezwykłe skupienie przy studiowaniu sterty dokumentów. Poseł była pracowita i punktualna,

 i tego samego oczekiwała od swoich współpracowników i wolontariuszy. Wystarczyło jej spojrzenie, wiedzieliśmy co do nas należy. Praca pochłaniała ją całkowicie i najczęściej zapominała o posiłkach.

Co się zmieniło w 2008 roku, kiedy została wybrana na wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości?

Niewiele, stała się tylko bardziej wymagająca. Buntowaliśmy się ale w końcu doceniliśmy jej profesjonalizm. Trudno było ją zastąpić!

Minęło 10 lat, kiedy od nas odeszła…

Umieszczona w 2010 przy jej dawnym biurze poselskim pamiątkowa tablica i zapowiadany park jej imienia dopełnią wspomnienie o naszej Oli.

PODZIEL SIĘ