P. Liziniewicz: Przedterminowe wybory groziłyby upadkiem Solidarnej Polski

Gościem Aleksandra Wierzejskiego był dziś Jacek Liziniewicz dziennikarz i publicysta „Gazety Polskiej”. Tematem rozmowy była koalicja Zjednoczonej Prawicy.

– PiS nie może sobie pozwolić tak do końca na wyjście z tej sytuacji bez żadnych wniosków, bo nie mamy pewności czy za kilka miesięcy ta sytuacja się nie powtórzy. Zbigniew Ziobro jest w bardzo trudnej sytuacji. Teraz kwestia tego, jakie warunki PiS mu postawi i czy on je przyjmie. Jesteśmy skazani na spekulacje, bo rozmowy toczą się na razie wąskich gronach. […] Jego sytuacja jest bardzo trudna, bo nie może sobie pozwolić na stawia niezaporowych warunków i doprowadzić do przedterminowych wyborów, wtedy to by się skończyło według mnie upadkiem Solidarnej Polski. Poza tym możliwe, że opozycja przejęłaby władzę i Ziobro wróciłby do sądu, do prokuratury i PO z SLD będzie go czołgać, tak, jak czołgali go w latach 2007-2015. Tę historię już dobrze znamy. Alternatywa to powrót do Zjednoczonej prawicy i przygotowywanie się do wyborów za trzy lata. I nie musi to być przygotowywanie się na listę PIS.

– Gowin ma jeszcze trudniejszą sytuację – dla niego scenariusz przedterminowych wyborów byłby szalenie niebezpieczny, musiałby wtedy chyba prosić o wpisanie na listę do KO, bo innego wyjścia nie widzę, a tam wcale nie witano by go z otwartymi ramionami. Gowin jest bardziej skłonny do kompromisu, bo on przeżył w maju tego roku, to, co Ziobro przeżywa teraz.

– Dzisiaj szanse na odbudowę koalicji są duże, ale też nigdy nie jesteśmy w stanie przecenić samobójczych skłonności. Mamy trzech koalicjantów, ale de facto cztery strony konfliktu — Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobrę i Mateusza Morawieckiego.

Źródło: TV Republika

PODZIEL SIĘ