Polaków nie stać na spełnienie unijnych norm. Kolejny sezon grzewczy z kopciuchami?

pixabay.com

Ogólnopolska akcja „Czyste powietrze” ma zachęcić Polaków do wymiany kopciuchów na ekologiczne źródła ogrzewania. Projekty, zgodnie z polityką narzuconą przez UE muszą być zrealizowane do końca 2030 roku we wszystkich miastach i do 2040 roku na wsiach.

Rząd na ten cel zabezpieczył środki finansowe w kwocie103 mld zł. Dotychczas rozdysponowano niemal 300 mln zł. Wrocław opracował własną strategię pomocy wszystkim mieszkańcom ale na dzisiaj, mimo, że zainteresowanie jest duże niewiele osób może skorzystać z projektów.

Teoretycznie na wsparcie w formie dopłaty do rachunków, dofinansowanie do wymiany pieców czy okien może liczyć każdy wrocławianin. W praktyce okazuje się, że wiele osób nawet nie wypełnia druków, bo już na wstępie okazuje się, że nie mieszczą się w wytycznych do regulaminu.

Ludzie z niskimi uposażeniami nie są w stanie udźwignąć nie tylko wymiany jednego źródła ogrzewania na inne. Do każdej inwestycji trzeba doliczyć koszt remontu mieszkania, w tym malowania a programy zakładają tylko częściowe dopłaty. Sytuacja patowa.

Przykład lokatorki własnościowego mieszkania przy ul. Piastowskiej z małą emeryturą! Ma dwa piece na węgiel i dwa piece akumulacyjne. Dowiedziała się, że Miasto może jej dopłacić po 1 tys. zł do…rozebrania każdego z pieców. Gdyby chciała je wymienić nie wystarczyłaby nawet jej roczna emerytura.

Z informacji przekazanych przez urzędników miejskich wiemy, że dotychczas złożono tylko 1000 wniosków. Jeśli wszystkie przejdą pomyślnie kwalifikacje z ogólnej puli ubędzie 15 mln zł. W tym tempie nie uda się wymienić blisko 20 tysięcy kopciuchów w terminie, bo starych ludzi po prostu na ten luksus nie stać a zapowiadane kary, nawet 5 tysięczne, też ich nie zmobilizują. Doskonałą formą są systemowe podłączenia do sieci elektrociepłowniczej, ale musi być zgoda wspólnot mieszkaniowych, a te często się nie zgadzają.

Już za dwa lata wejdą nowe przepisy, które wymuszą na mieszkańcach rezygnację z opalania min. drewnem

Politycy wiedzą, że magistrat nie weźmie na siebie kosztów wymiany, dlatego na zmianę straszą karami i zachęcają do wymiany kopciuchów. Małgorzata Tracz przypomina, że statystycznie każdy Polak żyje o rok krócej z powodu dolegliwości, do jakich przyczyniają się zanieczyszczenia powietrza.

Za najniebezpieczniejszy składnik smogu uważany jest rakotwórczy benzopiren. To właśnie przez niego noworodki, których matki przebywały w zatrutym środowisku, mogą rodzić się z poważnymi wadami rozwojowymi. Szacuje się, że już około 6 proc. polskich dzieci cierpi z powodu chorób spowodowanych zanieczyszczeniami powietrza.

Z kolei Patryk Wild dziwi się zakazowi palenia drewnem.

Naprawdę zakażą wszystkich pieców w tym i kominków spełniających wymagania ekoprojektu? Nawet jako dodatkowego źródła ciepła uzupełniającego pompę ciepła w najmroźniejsze dni? Kogoś pogięło. Nawet w alpejskich dolinach w Austrii można palić w kominku drewnem.

PODZIEL SIĘ