Europoseł Kempa: Jeśli nie przyjmiemy migrantów, będziemy mieli solidarnościowy obowiązek ponoszenia kosztów deportacji

Jeśli nie przyjmiemy migrantów, będziemy mieli solidarnościowy obowiązek ponoszenia kosztów deportacji. Takie są na razie wstępne propozycje. Musimy się temu bardzo dokładnie przyjrzeć – zaznaczyła Beata Kempa w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Europoseł odniosła się do nowej propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej migracji i azylu.

Premierzy Polski, Czech i Węgier spotkali się w Brukseli z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Rozmowy dotyczyły nowej propozycji KE dot. migracji i azylu, czyli wprowadzenia zasady „obowiązkowej solidarności” i położenia nacisku na deportacje. Premierzy V4 przedstawili stanowisko Grupy Wyszehradzkiej w tej sprawie, a także zaprezentowali plan dla Białorusi przygotowany przez grupę

 Rozwiązania, które są przedkładane, są na razie w fazie haseł. Na pierwsze czołowe wyróżniają się te, które mówią o skróceniu procedury granicznej, o wzmocnieniu granic, ale też kwestia dotycząca tego, że nie będzie się już mówiło o tzw. przymusowej relokacji, czyli odstępuje się od porozumień dublińskich. To jest ważna informacja – mówiła Beata Kempa.

Gość „Aktualności dnia” zauważyła jednak problem dotyczący zasady „obowiązkowej solidarności” i położenia nacisku na deportacje.

– Jeśli chodzi o kwestię solidarnościowego ponoszenia obciążenia związanego z napływem nielegalnych migrantów do Europy, będzie to jednak obciążało wszystkie kraje. A my jako Polska, Węgry i wiele innych krajów nie chcieliśmy przyjmować migrantów, postawiliśmy tamę i w zasadzie dzisiaj nie mamy tego problemu. Znowu mamy ponosić koszty rozwiązania problemów tym, którzy sobie je napytali, a dzisiaj mówią, że jest to problem całej Europy – podkreślała poseł do PE.

– Jest to wstępna ocena idąca w kierunku bardzo głębokiej analizy – jakie to może przynieść skutki dla naszego kraju; dlaczego mamy ponosić koszty deportacji w sytuacji, gdy nie uda się deportować migrantów. (…) Jeśli nie przyjmiemy migrantów, będziemy mieli solidarnościowy obowiązek ponoszenia kosztów deportacji. Takie są na razie wstępne propozycje. Musimy się temu bardzo dokładnie przyjrzeć – dodała.

Zdaniem Beaty Kempy, w kwestii związanej z problemem relokacji należy szukać rozwiązań, które zatrzymają napływ migrantów.

– Uważam, że trzeba wyjść od fundamentalnej kwestii – walki z przemytem ludzi. To jest w tej chwili to, co powoduje, że jest magnes. Jeśli będą rozwiązania bardzo atrakcyjne dla migrantów w niektórych krajach Unii Europejskiej, to one będą magnesem. Wciąż nie jest usuwana przyczyna migracji, a jej skutki są potężne. Jeśli weźmiemy pod uwagę relacje Grecja-Turcja w sprawie migrantów, które się nasilają, to problem będzie jeszcze większy – zaznaczyła europoseł.

Unia Europejska proponuje zachętę dla państw do przyjmowania uchodźców – 10 tys. euro z unijnego budżetu za każdą przyjętą osobę dorosłą.

– W takim razie powiedzmy jako Polska, że mamy 2 miliony migrantów ekonomicznych z Ukrainy, gdzie jest wojna. Konflikt się tli, wojna w Donbasie przynosi duże skutki, szczególnie dla Ukrainy zachodniej. Z tych stron Ukrainy napływają do nas migranci ekonomiczni – zwróciła uwagę polityk.

źródło: Radiomaryja

PODZIEL SIĘ