Przeciętna rodzina marnuje jedzenie za 3 tys. zł rocznie

W Polsce marnujemy dosyć dużo jedzenia, szczególnie produktów, które są produktami tzw. świeżymi, szybko psującymi się. Według średnich statystycznych przeciętna rodzina marnuje jedzenie za 3 tys. zł rocznie. Jak na polskie realia jest to bardzo dużo. Duża część tej żywności jest marnowana w naszych domach – powiedział Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Dziś przypada Międzynarodowy Dzień Walki z Marnowaniem Jedzenia. Aż jedna trzecia żywności na świecie jest wyrzucana, co tylko ukazuje, jak ważne powinno być dla nas jej ratowanie.

Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że statystyczny Polak marnuje rocznie 247 kg żywności. To plasuje nas na 5 miejscu w Unii Europejskiej.

– Generalnie faktycznie w Polsce marnujemy dosyć dużo jedzenia, szczególnie produktów, które są produktami tzw. świeżymi, szybko psującymi się. Według średnich statystycznych przeciętna rodzina marnuje jedzenie za 3 tys. zł rocznie. To jest jak na polskie realia bardzo dużo. Duża część tej żywności jest marnowana w naszych domach. Wynika to z wielu powodów. Z jednej strony z tego, że kupujemy zbyt dużo, na zapas, źle przechowujemy. Druga kwestia jest taka, że robimy zakupy w sposób impulsywny, kupujemy w promocjach zbyt dużo produktów, z którymi nie wiemy potem, co robić i one ulegają zniszczeniu – mówił dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Andrzej Gantner, dyr. generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, wskazał, że za zmianę tej sytuacji jesteśmy odpowiedzialni wszyscy.

– Przede wszystkim powinniśmy otworzyć własną lodówkę i zobaczyć, co w niej tak naprawdę jest. Sprawdzić, gdzie co leży, jakie ma daty przydatności do spożycia. Powinniśmy zajrzeć do miejsc, gdzie przechowujemy pieczywo i sprawdzić, co się tam dzieje, a czasami dzieją się rzeczy bardzo niedobre. Powszechnie poleca się, że zanim pójdziemy do sklepu, powinniśmy zrobić listę tego, co jest nam naprawdę potrzebne – powiedział Andrzej Gantner.

Na problem trzeba spojrzeć także od strony środowiska.

– Każdy produkt spożywczy to określona ilość zużytych zasobów: wody, gleby, dwutlenek węgla, który emituje produkcja tego produktu, określona ilość pracy, która została włożona, żeby go wyprodukować. Wyrzucenie go potem do kosza, to jest zmarnowanie tych wszystkich zasobów. Mówi się, że zmarnowana żywność to trzeci lub nawet czwarty dostarczyciel dwutlenku węgla do atmosfery. To pokazuje skalę problemu – zaakcentował.

Według Banków Żywności w Polsce, w skrajnym ubóstwie może żyć ponad 1,5 mln osób, tymczasem rocznie marnujemy ok. 9 mln ton żywności. Najczęściej wyrzucamy pieczywo, owoce i wędliny.

RIRM/radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ