9.5 C
Wrocław
Jak radzić sobie z problemami? Sprawdź starożytny sposób

Jak radzić sobie z problemami? Sprawdź starożytny sposób

Pandemia w ewidentny sposób wpływa na naszą psychikę. Ciągłe wzrosty zakażeń i pesymistyczne perspektywy z obawą ponownego zamknięcia czy zarażenia się powoduje osłabienie nastroju. Warto zadbać o swoją pogodę ducha.

Klimat społeczny, który budują alarmistyczne doniesienia mediów wpływa na wzrost zaburzeń psychicznych (depresja i zaburzenia lękowe). Co ciekawe sytuacja ta ma wpływ na coraz więcej ludzi młodych, uderzając poprzez liczne ograniczenia w ich relacje społeczne, możliwość atrakcyjnych podróży turystycznych, redukując w niektórych dziedzinach rozwój kariery i wzrost zarobków.

Zakłócenia codziennego życia i niepewność jutra nie sprzyjają optymizmowi. Pomocą w zwiększeniu pogody ducha mogą być doświadczenia stoików.

Początki filozofii stoickiej datują się na III wiek p.n.e. Kierunek ten narodził się w starożytnej Grecji choć szczególną popularność zdobył w starożytnym Rzymie za sprawą takich postać jak Epiktet, Seneka, filozof i cesarz rzymski Marek Aureliusz.

Stoicyzm był filozofią rozumianą jako sztuka życia. Można go też traktować jako użyteczne narzędzie mimo upływu czasu wciąż skuteczne.

Doświadczenie stoików pomaga traktować problemy i komplikacje dnia codziennego, jako coraz to nowe wyzwania, które pomagają nam doskonalić nasz charakter. Każde trudne zdarzenie może zwiększyć naszą odporność psychiczną i opanowanie naszych emocji i uczuć.

Taka mądrość życiowa może przemienić chaos i nieład codziennego życia w większy porządek i ład.
Częstym nawykiem i naszą przypadłością jest fakt, że na każdą próbę życiową automatycznie reagujemy frustracją, zdenerwowaniem, czasami zaś przygnębieniem i załamaniem. Przy odrobinie dobrej woli i zmianie naszego nastawienia, możemy sprawić, że nasze życie stanie się lepsze i bardziej spokojne.

Współczesna psychologia potwierdza osiągnięcia stoików – nazywając je taktyką pracy nad zmianą „ram interpretacyjnych”. Innymi słowami zawsze mogę zmienić odbiór, interpretacje danej sytuacji, która spotyka mnie w życiu. Wydarzenie samo w sobie nie ma aż tak wielkiego  znaczenia – znaczenie ma to, to jak je interpretujemy, przyjmujemy, co o nim myślimy.

Dobitnie to wyraził Marek Aureliusz: „Jeśli cierpisz z powodu jakiejś rzeczy, to nie ta rzecz Ci przeszkadza, lecz Twój własny sąd o niej. I jest w Twojej własnej mocy ten sąd zmienić.”
Nasze emocje i zachowania pozostają pod wpływem sposobu w jaki postrzegamy zdarzenia. W każdej reakcji emocjonalnej pośredniczy nasze postrzeganie danego zdarzenia.

Nie chodzi o to, by ze spokojem ścierpieć komplikacje życiowe bez słowa skargi, tłumić trudne uczucia i nabawić się wrzodów i poważnych chorób. Chodzi o to, by doświadczać trudnych sytuacji bez cierpienia i bez gwałtownych reakcji emocjonalnych. Zamiast ciągle doświadczać mieszaniny frustracji, gniewu, niepokoju i przygnębienia możemy z zaskoczeniem odkryć, że przez spokojnie podejście do kolejnych przeciwności stajemy się od nich wolni.

Z doświadczenia możemy się nauczyć również przezorności. Dzięki zdobytej  wiedzy, obmyślając nasze działania możemy minimalizować komplikacje życiowe.

Częstą reakcją na komplikacje życiowe jest złość. Według Seneki najlepszym rozwiązaniem jest unikanie, ograniczenie wpadanie w złość. Wtedy przestajemy mieć problemy z jej tłumieniem, jak i z niekontrolowanym negatywnym jej wyrażaniem.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ