2.9 C
Wrocław
Sportowiec pomówiony o pobicie kobiety na proteście. Hejt nakręciły „Kondominium” i „Sok...

Sportowiec pomówiony o pobicie kobiety na proteście. Hejt nakręciły „Kondominium” i „Sok z Buraka”

Utytułowany kickboxer z Wrocławia Maksymilian Bratkowicz został pomówiony o pobicie kobiety na wrocławskim proteście. Jak sam twierdzi, fałszywe informacje rozpowszechniały profile „Sok z Buraka” i „Kondominium”. Fake news spowodował, że sportowiec i jego trener przeżywają piekło – otrzymują pogróżki, w tym także te dotyczące pozbawienia życia.

28 października, Wrocław – na proteście kobiet doszło do skandalicznych sytuacji. Miało dojść do pobicia kobiety. Internauci na własną rękę rozpoczynają poszukiwanie sprawcy. „Kondominium” i „Sok z Buraka” niczym sąd – wydają wyrok, wskazując na Maksymiliana Bratkowicza. W kilka minut rozlewa się fala hejtu, sportowiec otrzymuje pogróżki, choć nie wie o co chodzi.

– W ogóle nie brałem udziału w tym wydarzeniu i nie byłem w tym czasie w okolicach wrocławskiego Rynku

– pisze w swoim oświadczeniu.

– Z tego, co udało mi się ustalić, nieprawdziwe szkalujące mnie informacje zostały opublikowane na portalu Facebook i Twitter przez profile „Sok z buraka” i „Kondominium” znany także jako „Lewitujący umysł”. Profile te mają wielotysięczne zasięgi na obu platformach, co spowodował szybkie rozprzestrzenianie się informacji co do szerokiego grona odbiorców, w tym także na strony internetowe prowadzone przez tradycyjne media. Przykładowo, komentarz wskazujący mnie jako sprawcę zamieszczony został pod artykułem gazeta.pl opisującej zdarzenie

– podkreśla Bratkowicz.

Dalej Bratkowicz pisze, że udostępniano w sieci jego adres domowy, dane profili internetowych oraz nazwę klubu, w którym ćwiczy. – Spowodowało to falę hejtu (w tym gróźb pozbawienia życia) w stosunku do mnie i moich najbliższych – napisał sportowiec.

Tymczasem, hejterski profil „Kondominium” na Twitterze wydał „oświadczenie”. Anonimowy autor profilu przyznaje, że pomówił Maksymiliana Bratkowicza. – Zdaję sobie sprawę z ogromu krzywdy, którą ta nieprawdziwa informacja wywołała – czytamy. Dalej Kondominium przeprasza Bratkowicza i deklaruje… pozwanie swoich informatorów, którzy wskazywali na kickboxera jako sprawcę zdarzenia. Od każdego z informatorów Kodominium domagać się chce 50 tysięcy złotych. Ale to nie koniec. Na tym profilu zadeklarowano też promowanie walk sportowca w ramach zadośćuczynienia.

źródło: niezależna

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ