4.6 C
Wrocław
Popek do protestujących: Wciągacie nas w „szalony taniec śmierci”!

Popek do protestujących: Wciągacie nas w „szalony taniec śmierci”!

Dziennikarka Anna Popek odniosła się do strajków, które od tygodnia odbywają się na polskich ulicach w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego. – Czy nie wydaje się Wam to jednak cyniczne, żeby w imię budowania kapitału politycznego i mówiąc jednocześnie o zdrowiu i prawach kobiet wciągać nas wszystkich w szalony taniec śmierci?- pyta. I dodaje: „Śmierć będzie kosić równo i tych którzy na marsze chodzą i tych, którzy nie chodzą, ale prędzej czy później zetkną się z nosicielami (…) Przez świat kroczy śmierć i wydaje się, że jej marsz nabiera tempa. Rozum nakazywałby więc unikanie niebezpieczeństwa. Ale zdaje się, że u niektórych rozum śpi”.

Dziennikarka TVP opublikowała w sprawie protestów długi wpis w mediach społecznościowych.

„Co poniektórzy domagają się ode mnie zabrania głosu w sprawach protestów. Nie zwykłam tańczyć jak mi zagrają, ale jest sprawa, więc mówię. Bardzo bliska mi osoba jest w szpitalu pod respiratorem. W związku z tym mam codzienny kontakt z pielęgniarkami i lekarzami. Mówią, że chorych dramatycznie szybko przybywa, że ludzie zarażają się błyskawicznie jeden od drugiego i że personel musi pracować ponad plan, żeby móc obsłużyć przynajmniej w podstawowym zakresie chorych”

– czytamy.

„Tak często mówiono o dystansie, że słowo to przestało mieć realne znaczenie za to nawoływanie do protestów, marszy, strajków i zbiorowisk pada na znakomity grunt. Czy nie wydaje się Wam to jednak cyniczne, żeby w imię budowania kapitału politycznego i mówiąc jednocześnie o zdrowiu i prawach kobiet wciągać nas wszystkich w szalony taniec śmierci?”

– pyta. I dodaje: „Śmierć będzie kosić równo i tych którzy na marsze chodzą i tych, którzy nie chodzą, ale prędzej czy później zetkną się z nosicielami. Bo wirus się przenosi, taka jest natura wirusa. Umierają młodzi ludzie, ostatnio znajomy lat 38 ojciec dwójki dzieci. We wtorek publikował jeszcze zdjęcie z respiratorem w tle, a w środę już nie żył. Przez świat kroczy śmierć i wydaje się, że jej marsz nabiera tempa. Rozum nakazywałby więc unikanie niebezpieczeństwa. Ale zdaje się, że u niektórych rozum śpi”.

I dodaje: „Śmierć będzie kosić równo i tych którzy na marsze chodzą i tych, którzy nie chodzą, ale prędzej czy później zetkną się z nosicielami. Bo wirus się przenosi, taka jest natura wirusa. Umierają młodzi ludzie, ostatnio znajomy lat 38 ojciec dwójki dzieci. We wtorek publikował jeszcze zdjęcie z respiratorem w tle, a w środę już nie żył. Przez świat kroczy śmierć i wydaje się, że jej marsz nabiera tempa. Rozum nakazywałby więc unikanie niebezpieczeństwa. Ale zdaje się, że u niektórych rozum śpi”.
źródło: niezalezna.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ