Co wymyśliły feministki? „Chrzest to przemoc”. Będą też namawiać dzieci, aby – wbrew rodzicom – rezygnowały z religii

Podczas konferencji prasowej „Strajku Kobiet” jej działaczki podzieliły się kolejnym pakietem swoich pomysłów na państwo. Wśród nich są tak kuriozalne, jak ingerencja w rodzinę. Zamierzają zachęcać dzieci do przeciwstawienia się rodzicom i składania rezygnacji z udziału w szkolnej katechezie. – Są rzeczy o których mogą decydować w wieku 15 lat, ale religia do nich nie należy i mają chodzić na religię, chociaż wysłuchują tam koszmarów – przekonywała dziś Bożena Przyłuska. Padło więcej równie niedorzecznych stwierdzeń.

Dzisiaj w siedzibie „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet” odbyła się konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano główne postulaty tej organizacji oraz plany na rozwiązanie – ich zdaniem – najistotniejszych kwestii społecznych.

Organizatorki mówiły na temat praw kobiet, świeckiego państwa, pracy, zdrowia i klimatu. Tzw. „strategię dojścia do świeckiego państwa” omówiła Bożena Przyłuska, która apelowała m. in. o powszechną apostazję oraz nie chrzczenie dzieci, uznając ten sakrament w wieku dziecięcym za „przemoc”.

Oprócz zapowiedzi awantur znanych już z wcześniejszych działań lewicy, pojawiło się kilka nowych. Zdaniem Przyłuskiej nadawanie szkołom i innym jednostkom wychowawczo-oświatowym imienia św. Jana Pawła II, a także ich wzajemna współpraca miedzy sobą nosi znamiona „sekty”.

Uznała m.in. postulat „świeckiej szkoły” za „najważniejszy z prezentowanych dzisiaj postulatów”.

Zadeklarowała „wsparcie” w przypadku gdy będzie „potrzebna ingerencja w rozmowy między uczniami, a ich rodzicami, którzy zmuszają swoje dzieci w obrządkach religijnych, czy w lekcjach religii”. Czyli chcą ingerować w wychowanie cudzych dzieci.

– Po prostu, dzieci i młodzież czyją się kompletnie bezradne i potraktowane „z buta” w momencie, kiedy okazuje się, że są rzeczy o których mogą decydować w wieku 15 lat, ale religia do nich nie należy i mają chodzić na religię, chociaż wysłuchują tam koszmarów o tym, że np. ich koleżanki i koledzy, którzy są LGBT są nie ludźmi, tylko ideologią

– przekonywała Bożena Przyłuska. – Nie chcą tego słuchać, ale muszą, bo są do tego zmuszani rzez swoich rodziców – dodała.

Zaapelowała do rodziców i dzieci, które nie chodzą na religię, „żeby wywierać presję na dyrekcje szkół, by zajęcia z religii były planowane na pierwszych i ostatnich godzinach” lekcyjnych. Zachęcała też do rezygnacji z lekcji religii.

– Pamiętajmy – z religii można zrezygnować w każdym momencie roku szkolnego. Dziś możecie zrezygnować z religii; nie musicie czekać do końca semestru, nie musicie czekać do końca roku szkolnego. Jeżeli ktoś wam to wmawia, to jest kłamstwo, to jest nieprawda

– mówiła liderka „Strajku Kobiet” instruując jak to zrobić.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ