Poseł Telus o inicjatywie prezydenta Tomaszowa Maz.: Handlowanie wartościami jest rzeczą niepojętą

– Jeżeli to co czytałem – że robi to dla środków norweskich – jest prawdą, to powiem tak bardzo delikatnie: handlowanie wartościami, tym czym człowiek żyje, co jest dla nas najważniejsze, dla jakichkolwiek środków, jest rzeczą dla mnie osobiście niezrozumiałą i niepojętą – powiedział dziś w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Robert Telus, odnosząc się do propozycji uchylenia Samorządowej Karty Praw Rodziny zaproponowanej przez prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego.

Wczoraj informowaliśmy o kontrowersyjnej propozycji prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko, który przedstawił projekt uchwały o „kierunkach realizacji miejskiej polityki społecznej na rzecz rodzin i równego traktowania”. Głosowanie nad tym dokumentem ma odbyć się na sesji Rady Miast w najbliższy czwartek, a jej przyjęcie będzie oznaczało uchylenie obowiązującej dotychczas, przyjętej zaledwie rok temu Samorządowej Karty Praw Rodziny.

Prezydent Witko uzasadnia swoją inicjatywę obawami o możliwość pozyskania dla miast funduszy norweskich, a także przewiduje możliwe jego zdaniem problemy z funduszami europejskimi. Powołuje się przy tym na stanowisko Parlamentu Europejskiego oraz norweskiego MSZ.

– Chodzi m.in. o stanowisko norweskiego MSZ, które na swojej stronie poinformowało, że miasta „wolne od LGBT” nie otrzymają wsparcia finansowego ze względu na dyskryminacje. Tomaszów znajduje się w „atlasie nienawiści” – istnieje realne zagrożenie wyeliminowania nas w zabieganiu o te środki

– czytamy w oświadczeniu prezydenta Witko.

Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli głosowanie przeciw uchwale uchylającej Samorządową Kartę Praw Rodzin, ale warto zaznaczyć, że prezydent Marcin Witko – mimo, iż został wybrany na urząd startując z własnego komitetu wyborczego – jest wieloletnim członkiem PiS.

O komentarz w sprawie propozycji prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego poprosiliśmy posła Prawa i Sprawiedliwości Roberta Telusa, który został wybrany do Sejmu z okręgu piotrkowskiego (nr. 10), w obręb którego wchodzi także powiat tomaszowski.

W rozmowie z nami parlamentarzysta wyraził głębokie zdziwienie inicjatywą prezydenta Witko.

– Jestem bardzo zaskoczony tą informacją. Czytałem o tym wczoraj i nie mieści mi się to w głowie, bo znam poglądy pana prezydenta [Marcina Witko-red.] i to, że próbuje zmieniać tą kartę [Samorządową Kartę Praw Rodzin-red.] to jest dla mnie mocno niezrozumiałe

– powiedział poseł Telus.

– Jeżeli to co czytałem – że robi to dla środków norweskich – jest prawdą, to powiem tak bardzo delikatnie: handlowanie wartościami, tym czym człowiek żyje, co jest dla nas najważniejsze, dla jakichkolwiek środków, jest rzeczą dla mnie osobiście niezrozumiałą i niepojętą

– dodał parlamentarzysta.

Jak zaznaczył, „nie zna sprawy od środka”, więc „ciężko jest mu to komentować”, ale biorąc pod uwagę to, co czytał na ten temat jest „mocno zastanawiające”. – Mnie osobiście martwi, że w tym kierunku prezydent poszedł – mówił.

– Ja mam nadzieję, że pan prezydent w czwartek wycofa się z tej propozycji. Może go ktoś „podprowadził”, podpuścił, może nie był świadom tego co robi

– ocenił nasz rozmówca. Jak podkreślił, „Samorządowa Karta Praw Rodzin nie jest przeciwko nikomu”. – Wszyscy przecież wiemy, że to jest karta dla rodziny, a nie przeciwko jakiejś grupie – mniejszej, czy większej – przekonywał.

– Dlatego wycofywanie się z niej, to jest takie „chowanie głowy w pasek”, uciekanie powodowane być może strachem, ale to jest niepojęte. Tak jak powiedziałem – Samorządowa Karta Praw Rodzin jest dla rodziny, jest jej wzmocnieniem, jest wzmocnieniem roli rodziny, która jest najważniejszą cząstką naszego społeczeństwa. Uciekanie od tego dla mnie jest niezrozumiałe i dziwne

– podsumował Robert Telus.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ