„Strajk Kobiet”: #Wypi***lać do San Escobar”, ” My jesteśmy szalonym narodem a ten rząd przekroczył wszelkie granice”

Oswajanie z wynaturzeniem zaczęło się od specjalnych klubów tuż po transformacji państwa. Doradcy prezydentów Okrągłego Stołu – Wałęsy a potem Kwaśniewskiego – jak się dzisiaj okazuje bardzo tego pilnowali. Jednocześnie wprowadzano nowe terminy i redefiniowano stare pojęcia. Polskie społeczeństwo zgodnie ze standardami WHO poddano kolorowej lewackiej indoktrynacji.

Cztery dekady temu nie zwracano uwagi na sączące się w mediach i produkcjach filmowych słodkie opowieści do dobrych, a nawet lepszych od heteroseksualnych związkach jednopłciowych. Genderowe teorie wygłaszane przez pseudonaukowców zaczęły wprowadzać chaos w pojmowaniu norm obyczajowych. Wówczas chodziło tylko o akceptację w sferze seksualnej, potem domagano się tolerancji, dzisiaj wymusza równości prawnej dla czteroliterowej społeczności z plusem.

Do promocji tej nielicznej grupy, która od zarania ludzkości zawsze była, tak jak biały murzyn czy upośledzony płód, przyczyniły się kampanie społeczne opłacane przez kolejne rządy, ale najbardziej zaangażowały się organizacje społeczne – z czego Fundacja Batorego ma największy niechlubny sukces.

Dzisiaj widzimy, że podział społeczeństwa był niezbędny! Mieliśmy nauczyć się tolerować ekshibicjonistów w przestrzeni publicznej, następnie akceptować to co robią. Operacja wydaje się być udana. Pytanie, co zrobią wierni Kościoła katolickiego w obliczu jawnego zagrożenia życia ze strony czarnego tłumu? Tłumu, który od miesiąca w tzw. spontanicznych spacerach paraliżuje polskie miasta, zmierza do obalenia rządu i przejęcia władzy. Cytując bowiem szefową OSK „młodzi ludzie nie chcą żyć w kraju dziadersów”.

Rząd wkrótce poda się do dymisji, powstanie rząd techniczny, to jest nasza rewolucja! A KE w końcu powinna wziąć się za polski rząd – zarówno za naruszenie zasad praworządności, jak i  łamanie praw człowieka, mówi Marta Lempart.

My jesteśmy szalonym narodem a ten rząd przekroczył wszelkie granice. Moment, kiedy wszystko się zawali jest bardzo bliski. Po władze idziemy w paradzie wolności.

Czy Lempart wzywa do pospolitego ruszenia i ostatecznego rozwiązania kwestii chrześcijańskiej? Na stronie OSK ukazała się sugestywna grafika z dopiskiem:

„Niedziela. Kościoły otwarte, teatry zamknięte.
To żałosny symbol końca tej władzy.
#Wypi***lać do San Escobar”.

 

Czy płonący kościół to początek zapowiedzianej masakry? Na razie nie miasta, tylko kościoły! Swoją drogą grafika przypomina znane już Polakom rysunki banderowskiej propagandy z lat 1943-1946. Kult mordu, zniszczenia i zniewolenia Polski odrodził się w potomkach spolonizowanej ukraińskiej dziczy?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ