Żona o okolicznościach śmierci prof. Jana Szyszko: nie bardzo wierzyliśmy, że ktokolwiek by to wyjaśnił, żadne śledztwo nie jest prowadzone

Gościem Ewy Stankiewicz w programie „Otwartym tekstem” była dziś pedagog Krystyna Szyszko, wdowa śp. prof. Janie Szyszko.

Wdowa po profesorze skomentowała okoliczności śmierci.

– Nie bardzo wierzyliśmy, że ktokolwiek by to wyjaśnił, żadne śledztwo nie jest prowadzone, nie chcieliśmy sekcji zwłok, nie wyraziłam zgody, nie chcieliśmy go męczyć po śmierci.
– Był szereg akcji i incydentów przeciwko mężowi; otruty pies, groźby i hejt w Internecie i zniszczenie drzewostanu.

Przywołała zamach – zniszczenie drzewostanu. 

– Doszło do zniszczenia drzewostanu, trzydzieści kilka drzew zostało podciętych na pewnej wysokości. Nie zostały one zniszczone tak, żeby było to widoczne. Tego wieczoru były silne podmuchy wiatru, ktoś zauważył, że dwa czy trzy drzewa się zgięły na tej samej wysokości. Zgłosił, że te i inne drzewa zostały podcięte. […] Za dwa dni miał się tam odbyć ogólnoeuropejski zjazd ministrów środowiska.

– Śledztwo w tej sprawie umorzono, powiedziano nieznani sprawcy

– Mąż musiał bardzo mocno uderzyć w ogromne interesy, GreenPeace się organizował przeciwko niemu.

ŹRÓDŁO: TV REPUBLIKA

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ