Lempart stawi się w prokuraturze? Też opluje?

Cackanie się z kobietami chuliganami przynosi wymierne szkody. Rozzuchwalają się na tyle, że porównanie ich z bandyterką nie jest przesadzone. Strajk kobiet miał za zadanie obalić rząd wszelkimi dostępnymi  metodami. -To jest wojna krzyczały, ufając, że służby mundurowe razem z nimi zdemolują pastwo.

To co widzieliśmy na ulicach polskich miast wołało o pomstę do nieba. Kiedy weszły do kościołów było tylko gorzej. Dotąd ochrona policyjna starała się oddzielać tłum wściekłych kobiet od porządnych ludzi, od obiektów sakralnych, wreszcie pomników. Ich agresja skierowała się w końcu na funkcjonariuszy Policji. Jedną z koordynatorek i prowodyrek zamieszek na ulicach, w kościołach i wystawach o charakterze katolickim jest Marta Lempart. I to w stosunku do niej zostało złożone zawiadomienie do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Z opublikowanego w mediach społecznościowych nagrania wynika, co mówiła i jak zachowywała się Lempart.

Z treści zawiadomienia, które złożył wiceminister Jacek Ozdoba wynika, że  czyn, którego dopuściła się liderka strajku kobiet dotyczy znieważenia funkcjonariusza na służbie, zatem chodzi o Kodeks Karny. Jej zachowanie w całej rozciągłości wypełnił znamiona w art. 226 § 1 KK.

Zachowanie p. Marty Lempart pisze wiceminister Ozdoba polegało na kierowaniu wobec funkcjonariuszy słów wulgarnych, powszechnie uważanych za obraźliwe.

Ponadto Marta Lempart mogła dopuścić się bezpośredniego narażenia zdrowia bądź życia funkcjonariuszy, albowiem w dobie epidemii opluła policjantów.

W sobotę strajk kobiet zorganizował kolejną hucpę na ulicach polskich miast. Protest pod hasłem „w imię matki, córki, siostry. w 102. rocznicę praw wyborczych Polek skierowany był również przeciw przemocy policji!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ