Fanaberie Dutkiewicza: „Strajk Kobiet” jest pierwszą od dłuższego czasu pozytywną erupcją społeczną

MP

Nowa Nadzieja przemówiła! Dwie postaci z pierwszego szeregu stowarzyszenia założonego przez byłego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza ujawniły co myślą o nastrojach społecznych w kontekście UE. Michał Boni doradca Nowej Nadziei przedstawił swój punkt widzenia podczas seminarium „Przyszłość i nowoczesność”, natomiast Rafał Dutkiewicz także on-line, w cyklu „Wrocław, Polska, Europa” mówił o godności lewackiej społeczności.

Michał Boni, który niegdyś został spoliczkowany przez Janusza Korwina-Mikkego nie dlatego, że był „kapusiem” SB, bo o to mogą mieć pretensje ci na których donosił. Plaskacza dostał za to, że nie potwierdził informacji o współpracę, po czym świadomie oskarżył Korwina-Mikkego o szerzenie kłamstw, nadto stwierdził, że jest ten idiotą i oszołomem.

Bycie agentem legalnego państwa jakim była PRL, nie jest niczym karalnym, stwierdził wówczas Korwin-Mikke, natomiast chodzi o to, że Boni miał trzy możliwości wyjścia z tej przykrej dla niego sytuacji i zachowania się po męsku. Po spoliczkowaniu nie zareagował, tylko poskarżył się na Twitterze, że utracił honor. Dzisiaj ten sam człowiek, jak czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia „dał się poznać jako odważny i mający dużo do powiedzenia polityk” zwrócił się do młodzieży z apelem, aby ta brała sprawy Polski w swoje ręce. Jego zdaniem, to liderka czarnych parasolek ma być dla młodych autorytetem i inspiracją a nie rodzice! – Te ostatnie tygodnie, wyjście młodych ludzi na protesty, było pierwszym wyzwoleniem się spod kurateli rodziców. Boni uważa, że to jest bardzo dobry kierunek i w ponad godzinnym spotkaniu utwierdzał nastolatków o wyższości lewackiego myślenia nad racjonalnością opartą na korzeniach chrześcijańskiej Europy. Dla młodzieży, zdaniem Boniego mamy „zmorę prowincjonalizmu i zacofania” a ratunkiem są unijne dyrektywy, i Polska nie ma innego wyjścia jak karnie słuchać zaleceń?

Michał Boni mówił o rezolucji w sprawie Polski, orzeczeniu w sprawie praworządności i warunkowego otrzymywania środków unijnych, które powiązane są z przestrzeganiem reguł praworządności. Doradca Nowej Nadziei twierdzi, że Polska dla UE nie jest partnerem, bo nie gwarantuje wydawania wspólnych funduszy poprawnie.

Moim zdaniem lepiej jest atakować w tych krajach (Polska i Węgry), a nie mówić, że to unia jest winna i my musimy do tego doprowadzić.

Z kolei Rafał Dutkiewicz, niegdyś kojarzony z prawicą i kościołem katolickim a dzisiaj ze skrajną lewicą a nawet lewactwem, nie widział żadnej zmory w członkostwie Polski w strukturach UE, natomiast podkreślał jak bardzo zależymy od silniejszych państw.

Twarz Nowej Nadziei mówi o słabości i bezradności państwa polskiego podczas pierwszej i drugiej pandemii. Także o zawłaszczeniu Polski przez PIS, veta premiera Morawieckiego. Rafał Dutkiewicz odniósł się do czarnych protestów, zastanawiał się czy grozi nam Polexit.

Kiedy z kryzysu będziemy mogli wyjść solidarnie a mam na myśli solidarność europejską, to słyszymy, że PIS pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego, solidarności tej,  stawia veto. Morawiecki z Kaczyńskim kwestią veta posługują się dla rozgrywki wewnętrznej. Została uruchomiona szkodliwa społecznie dynamika antyeuropejska a równocześnie, i to bardzo mocno podkreślam, dzieje się to w sprawach pandemii, w czasie kryzysu, kiedy szczególnie jest nam potrzebna europejska solidarność. Łudzą się ci, którzy wierzą w to, że będziemy sobie w stanie z kryzysem poradzić samodzielnie.

Dutkiewicz jest przekonany, że sprawa aborcji jest przede wszystkim kwestią sumienia!

Regulowanie spraw dotyczących sumienia przepisami prawnymi jest bardzo trudne. Ogólnopolski strajk kobiet jest pierwszą od dłuższego czasu pozytywną erupcją społeczną. Ona czasami znajduje bardzo krzykliwy wyraz na ulicach, ale że dokonała się tego rodzaju erupcja energii społecznej jest zjawiskiem samym w sobie bardzo pozytywnym. Rozumiemy gniew wyrażany w sposób nawet wulgarny, ale rozumiemy ten gniew tym bardziej, że znów w czasie demonstracji służby publiczne dopuszczają się rzeczy o charakterze prowokacyjnym.

(…) Wziąłem udział w marszu równości, żeby pokazać, że jestem za postulatami związanymi z godnością i równością. Jak wszyscy wiedzą, mój temperament polityczny jest raczej związany z dyskusją, dialogiem, mniej z manifestacjami. Ale te manifestacje popieram.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ