„Nie udało się nas zamilczeć, to trzeba było uderzyć w inny sposób” – Tomasz Sakiewicz o ataku hakerskim na portal Albicla.com


Dziesiątki tysięcy użytkowników zarejestrowało się już na portalu Albicla.com stworzonym przez środowisko „Gazety Polskiej”. Niestety, wizja wolnej od cenzury i nachalnej agitacji debaty nie spodobała się pewnym zorganizowanym grupom hakerskim, które zaatakowały nasze serwery, a internetowi trolle udostępniali treści zabronione przez polskie prawo.

W środę 20 stycznia środowisko „Gazety Polskiej” uruchomiło portal Albicla.com. Jest to platforma społecznościowa, pozbawiona cenzury praktykowanej przez światowych gigantów takich jak: Facebook, Twitter, Instagram, Amazon itd.

Niestety platforma, na której wolność słowa (w granicach obowiązującego prawa) jest nadrzędną wartością nie spodobała się pewnym grupom hakerów i trolli, którzy masowo atakowali serwis i to na wielu płaszczyznach.

– O każdej sytuacji, w której doszło do złamania prawa będziemy zawiadamiali organy ścigania. W tej chwili są już formułowane wnioski i liczymy, że winny zostaną ukarani. Doszło do przestępstw. Zamieszczano rażącą pornografię, zastraszano innych użytkowników portalu, próbowano obciążyć sieć ogromną ilością danych – to są przestępstwa i zrobimy wszystko, aby osoby, które się tego dopuściły zostały pociągnięte do odpowiedzialności

– mówi Tomasz Sakiewicz.

Jednocześnie podkreśla, że wszyscy inni użytkownicy znajdą na Albicla.com miejsce, w którym będą mogli swobodnie prowadzić dyskusje i prezentować swoje poglądy.

– Wspomniane wcześniej grupy hakerów i trolli tym właśnie użytkownikom próbują uniemożliwić przyzwoitą wymianę myśli. Media społecznościowe są najpotężniejszymi mediami w tych czasach. Kto ma na nie wpływ, ten decyduje o wielu zjawiskach polityczno-społecznych – wyjaśnia red. naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”.

Tomasz Sakiewicz podkreśla również, że Albicla.com w pierwszych dniach odniosła ogromny sukces, co pokazuje jak potrzebny był tego typu serwis w cyberprzestrzeni.

– Stąd ten atak. Nie udało się nas zamilczeć, to trzeba było uderzyć w inny sposób. Gdybyśmy nie naruszali czyichś interesów, to nie atakowano by nas w tak radykalny sposób. Do tej pory już kilkadziesiąt tysięcy ludzi zgłosiło chęć rejestracji, to bardzo duża siła

– zauważa red. Sakiewicz.

źródło: Niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ