Europoseł Zalewska: Zero-emisyjność to nie znaczy zamknięcie wszystkich zakładów i rozstanie się z węglem

EP Plenary session - EU Strategy on adaptation to climate change

Zeroemisyjność to nie znaczy zamknięcie wszystkich zakładów i rozstanie się z węglem. Zeroemisyjność została zapisana jako taka, która ma równoważyć emisję dwutlenku węgla i jej pochłanianie. Nauczmy się pochłaniać m.in. poprzez lasy albo poprzez różnego rodzaju techniki i wtedy będziemy osiągać zeroemisyjność – mówiła Anna Zalewska, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności w Parlamencie Europejskim, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W poniedziałek w Katowicach górniczy związkowcy wraz z przedstawicielami rządu wznowią rozmowy na temat umowy społecznej. Umowy, która określi szczegóły zaplanowanej transformacji górnictwa węgla kamiennego, prowadzącej do zamknięcia kopalń.

Gość Radia Maryja zwróciła uwagę, że [Europejski Zielony Ład] to uderzenie nie tylko w polską gospodarkę, ale także w europejską, o czym mówią wszyscy, „którzy zajmują się energochłonną gospodarką”.

– Prawo klimatyczne, które nie zostało jeszcze uzgodnione, ale zostało przegłosowane w Parlamencie Europejskim, nie ma jeszcze wspólnego stanowiska Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, bo są duże rozbieżności. Budzi to ogromny niepokój, więc prezydencja portugalska będzie czuwała. Służby prawne Parlamentu Europejskiego zwróciły uwagę, że raport o oddziaływaniu na społeczeństwo, na stan bezrobocia, na ceny energii, który został przygotowany przez Komisję Europejską, był absolutnie tendencyjny i nie analizował naprawdę, a jednocześnie stawiał określone tezy i nie potrafił pokazać, jakie są możliwe rozwiązania np. ogromnego bezrobocia, ubóstwa energetycznego i jednocześnie nie potrafił pokazać źródła finansowania – powiedziała Anna Zalewska.

Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zapowiedział, że związkowy projekt będzie podstawą rozmów o umowie dla górnictwa. Dokument ma określić szczegóły transformacji sektora węglowego. Związkowcy i rząd wznowili w poniedziałek w Katowicach rozmowy na temat umowy. 

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości zauważyła, że jest wiele opracowań naukowych sporządzonych przez Komisję Europejską dotyczących tego, że „wysiłek, jaki chce włożyć Unia Europejska we właściwe wygaszenie gospodarki, nie przełoży się na ograniczenie emisji w takim stopniu, o jakim myśli Komisja Europejska i Unia Europejska”.

– Zeroemisyjność to nie znaczy zamknięcie wszystkich zakładów i rozstanie się z węglem. Zeroemisyjność została zapisana jako taka, która ma równoważyć emisję dwutlenku węgla i jej pochłanianie. Nauczmy się pochłaniać m.in. poprzez lasy albo poprzez różnego rodzaju techniki i wtedy będziemy osiągać zeroemisyjność. Zamknięcie kopalń, zamknięcie energochłonnych instytucji, firm, zakładów, czy pozwolenie na to, żeby europejski system opłat za emisję dwutlenku węgla funkcjonował w takim kształcie, jaki jest w tej chwili, gdzie ceny mimo pandemii rosną niewyobrażalnie i będą prowadzić za miesiąc, za rok, za dwa lata do bankructw firm, to wszystko da się zrobić z głową. Nie chce tego Komisja Europejska. Prawo klimatyczne nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska. To są po prostu ogromne biznesy, ogromne pieniądze niektórych lobby europejskich – podkreśliła członek Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności w Parlamencie Europejskim.

ość audycji „Aktualności dnia” stwierdziła, że od wielu lat Unia Europejska nie radzi sobie z kryzysami, kłopotami i nie ma pomysłu na siebie oraz na Europę.

– Unia nie analizuje, a zaczyna ciągle od początku, wyznaczając sobie różnego rodzaju cele. Cel 55 proc. obniżenia emisji dwutlenku węgla w stosunku do 1990 roku, zamiast 40 proc., które w tej chwili było zapisane, mimo że [Europejska Agencja Środowiska] powiedziała, że tego celu nie zrealizujemy. Nikt tego nie przeanalizował, każdy wzrusza ramionami – podkreśliła Anna Zalewska.

– Proszę sobie wyobrazić, co się będzie działo, jeżeli Prawo klimatyczne stanie się faktem. Ile będziemy mieć międzynarodowych organizacji na czele z Gretą Thunberg, które będą ścigać polskie państwo za dowolną instytucję, za dowolny zakład pracy czy też kopalnię, elektrownię, żeby tu i teraz, jutro, pojutrze to zamknąć – wskazała europoseł PiS.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ