Fakty RMF FM: Ks. Isakowicz-Zaleski: Władze kościelne prosiły posłów, by głosowali przeciwko mnie. Sygnał wyszedł z Krakowa

fot: youtube

„Nie jest tajemnicą, że – nazwijmy to tak najdelikatniej – władze kościelne prosiły posłów PiS o to, żeby głosować przeciwko mojej kandydaturze (do państwowej komisji ds. pedofilii – red.)” – stwierdził gość Porannej rozmowy w RMF FM ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. „Sygnał wyszedł z Krakowa” – dodał. „Lepszego przykład niż przykład krakowski, zblatowania władz kościelnych z władzami PiS, co widać na każdym kroku, to nie wiem, czy jest potrzebny bardziej jaskrawy przykład” – ocenił. Duchowny powiedział, że „władze kościelne wykorzystują powiązania z władzami państwowymi, żeby zablokować pewne rzeczy”. W jego ocenie utrudnia to rozliczanie grzechów Kościoła, takich jak pedofilia i współpraca z aparatem bezpieczeństwa PRL. 

 Ks. Isakowicz-Zaleski mówił o ofiarach molestowania seksualnego przez duchownych. „To jest duża grupa. Czasami jestem bezradny, bo nie za bardzo wiem, jak mogę im pomóc” – stwierdził. „Będą pozwy” – zadeklarował, choć według niego „najbardziej dramatyczna jest sytuacja duchowa” ofiar. „Są to ludzie na ogół bardzo głęboko wierzący, wywodzący się ze środowisk religijnych, którzy zostali skrzywdzeni dwukrotnie. Raz, że sprawca tak działał, (…) natomiast również spotykali się również z murem niechęci. Odsyłano ich od Annasza do Kajfasza, dostają pisma od władz kościelnych, z których nic nie wynika” – powiedział. Jak ocenił gość RMF FM, liczba tych spraw „jest ogromna”.

To rzecz karygodna, sprzeczne z wszelkimi zasadami ewangelicznymi i z wieloma decyzjami trzech papieży, począwszy od Jana Pawła II. (…) Myślę, że osoby żyjące, które są za to odpowiedzialne – powinny złożyć dymisje” – mówi w Porannej rozmowie w RMF FM ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski pytany o milczenie duchownych wokół głośnej sprawy księdza-pedofila Andrzeja Dymera. Dopytywany, czy do dymisji powinien podać się arcybiskup metropolita szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, gość Roberta Mazurka odpowiada: „Tak, oczywiście. (…) Ale myślę, że to dotyczy nie tylko arcybiskupa Dzięgi, skądinąd człowieka, który ma też dużo pozytywnych cech, ale też pewnej mentalności, która jest w Episkopacie, żeby tuszować te sprawy. Dam przykład sprawy arcybiskupa Paetza, której od 20 lat polski Episkopat nie chce wyjaśnić”.

źródło: RMF FM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ