2.9 C
Wrocław
Sakiewicz o sprawie marszałka Grodzkiego: Bez precedensu! „Doszło do obsesyjnej patologii”

Sakiewicz o sprawie marszałka Grodzkiego: Bez precedensu! „Doszło do obsesyjnej patologii”


Ponad 180 świadków przesłuchała prokuratura w sprawie korupcji w szpitalu Szczecin-Zdunowo, w której przewijać może się postać obecnego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. – Mamy sytuację bez precedensu, kiedy o popełnienie zwykłych przestępstw kryminalnych na masową skalę może być oskarżony szef jednej z izb parlamentu. Nie przypominam sobie takiej sytuacji w historii – komentował dziś redaktor naczelny “Gazety Polskiej” i “Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

Pod koniec 2019 r. Radio Szczecin podało, że obecny marszałek Senatu – który jako lekarz chirurg zawodowo związany był ze Specjalistycznym Szpitalem im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie – kontaktował się w 2016 r. z prof. Agnieszką Popielą ws. wpłaty “na fundację”. Chodzi o Fundację Pomocy Transplantologii w Szczecinie. Według rozgłośni z korespondencji, do której dotarli dziennikarze, wynika, że Grodzki przyjął wpłatę, gdy matka Popieli walczyła z chorobą nowotworową.

Ta sytuacja ruszyła prawdziwą lawinę – do dziennikarzy zaczęło zgłaszać się coraz więcej osób, które mówiły o korupcyjnym procederze. W efekcie Prokuratura Regionalna w Szczecinie na początku grudnia 2019 r. wszczęła śledztwo dotyczące przyjęcia korzyści majątkowej w szpitalu w Szczecinie-Zdunowie w 2009 r. w związku z pełnieniem funkcji publicznej.

Po trwającym ponad rok śledztwie w sprawie korupcji w szpitalu Szczecin-Zdunowo w okresie, kiedy placówką kierował prof. Tomasz Grodzki, obecny marszałek Senatu, śledczy przesłuchali już ponad 180 świadków i ustalili 14 zdarzeń korupcyjnych – ujawniła wczoraj “Gazeta Polska”. Redaktor naczelny gazety Tomasz Sakiewicz gościł dziś w TVP Info, gdzie komentował tę sprawę.

– Prawie 200 osób zeznaje, że były świadkami działań korupcyjnych, a niektóre naprawdę są takie wołające o pomstę do nieba, kiedy od rodziny osoby umierającej wyrywa się pieniądze, sugerując, że można ratować, a potem się okazuje, że nie było żadnych szans. Przykład pszczelarza, który był bezrobotny, nie miał pieniędzy na jedzenie i oddał zasiłek dla bezrobotnych żeby mu prześwietlenie po prostu zrobili w szpitalu zrobili. Po prostu inaczej tam się nie było poruszać, tam był cały system wymuszania łapówek. Oczywiście łapówkarstwo było powszechne w tych czasach służby zdrowia, dziś to już trochę zmalało, ale tam to doszło do jakiejś obsesyjnej patologii

– wskazał Sakiewicz.

Redaktor naczelny “Gazety Polskiej” i “Gazety Polskiej Codziennie” podkreślił, że samo oskarżenie marszałka Grodzkiego łatwe nie będzie, a to ze względu na immunitet, jaki go chroni.

– Jest senatorem, jak i marszałkiem Senatu, więc będzie taka sytuacja, że wniosek o uchylenie immunitetu najpierw trafi do biura marszałka Senatu. Żeby ten wniosek trafił pod obrady, to najpierw musi wyjść z jego szuflady, czy wyjdzie to zupełnie inna sprawa. Stąd ogromny problem prokuratury i służb, które mają skrzynię dowodów przeciwko marszałkowi – jak poprosić o uchylenie immunitetu, żeby to ujrzało światło dzienne? Mamy sytuację bez precedensu, kiedy o popełnienie zwykłych przestępstw kryminalnych na masową skalę może być oskarżony szef jednej z izb parlamentu. Nie przypominam sobie takiej sytuacji w historii

– podkreślił, dodając, że Grodzki powinien dać szansę na wyjaśnienie tej sprawy:

“Wydaje mi się, że po tylu dowodach, tylu zeznaniach świadków, a wydaje mi się, że to nie są jacyś zwolennicy PiS, nie wiemy o poglądach ludzi, którzy się do nas zgłaszają, to powinien sam ustąpić i dać szansę na wyjaśnienie tej sprawy, a przynajmniej zapowiedzieć, że nie będzie się zasłaniał immunitetem, bo to hańba dla całego parlamentaryzmu. Doprowadziliśmy do takiej sytuacji, w której immunitet może chronić coś tak obrzydliwego. Były wielkie przestępstwa, ale przecież tu chodzi o zwykłych ludzi, którym wyrywano pieniądze niemalże na łożu śmierci”

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ