Tusk w swoim stylu. Krytykuje Obajtka, ale bez konkretów – tylko żarty i kpiny z poważnej choroby


“Problem z panem Obajtkiem jest taki, że ja bym się zastanawiał, czy zlecić mu prowadzenie stacji benzynowej” – powiedział Donald Tusk, dodając, że… jego zdaniem Orlen pod władzą Obajtka nie jest kwitnącą firmą. Goszczący w TVN24 były premier nie podał jednak żadnych argumentów za swoją tezą. Co więcej kpił z choroby Obajtka.

Niektórzy poważnie zastanawiają się, że prezes Orlenu Obajtek mógłby być premierem. Tak, jak niektórzy zdecydowali, że Glapiński jest prezesem NBP. Obserwuję tego człowieka i powiem szczerze, że nie wpuściłbym go do szkolnej kasy oszczędności

– mówił Tusk, jak zwykle ostatnio zamiast merytoryki rzucając “śmieszne” powiedzonka.

“Jeśli chcemy być poważni nie spekulujmy, czy pan Obajtek nadaje się na premiera czy nie…” – mówił. Odniósł się także do opublikowanych niedawno nagrań Daniela Obajtka sprzed kilku lat.

Jakkolwiek bulwersujące są niektóre sformułowania jakich pan Obajtek używa na tych nagranych rozmowach, to jednak dużo poważniejszą sprawą jest to czy on, ale także wielu innych mianowanych przez PiS i Kaczyńskiego najwyższych urzędników państwowych, prezesów spółek, telewizji etc., czy ma podstawowe kwalifikacje nie tylko etyczne, o tym zawsze można dyskutować, ale też merytoryczne, bo problem z panem prezesem Obajtkiem jest taki i to nie jest tylko moja opinia, że ja bym zastanawiał się czy zlecić panu Obajtkowi prowadzenie stacji benzynowej, a nie Orlenu

– mówił Donald Tusk, dodając, że jego zdaniem Orlen obecnie “nie kwitnie”.

Tusk “tłumaczy” kolegów

Tusk odniósł się też do afer taśmowych swoich partyjnych kolegów z Platformy Obywatelskiej. 

Nie wykluczam, że te taśmy miały wpływ na wynik wyborów wówczas sześć lat temu. Ale jedną różnicę widzę zasadniczą w tym chociażby, że ci, którzy dali się nagrać wówczas i soczyście przeklinali, przynajmniej nie zasłaniali się zespołem Tourette’a

– stwierdził polityk PO.

Co ciekawe były premier poruszył również szereg innych wątków, próbując – również bez podawania argumentów – krytykować Jarosława Kaczyńskiego, czy Jarosława Gowina. Na koniec… przestrzegł przed używaniem chińskich i rosyjskich szczepionek.

“Na razie rosyjska i chińska nie są sprawdzone” – podkreślił, przestrzegając, że Chiny i Rosja chcą “z nimi wejść” na rynek ze względów politycznych.

źródło: Niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ