Beata Kempa: Parlament Europejski rozpoczyna kolejny front walki


Możliwe ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności dla osób LGBTIQ” przez Parlament Europejski to walec ideologiczny i próba nacisku sił liberalno-lewicowych na Polskę. Ekspansja jest coraz silniejsza – wskazała europoseł Beata Kempa, wiceprzewodnicząca Solidarnej Polski, w sobotnim programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego zaakceptowała agendę europosłów, którą politycy będą realizować w przyszłym tygodniu przez cztery dni. W jej ramach wydane zostanie m.in. oświadczenie w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności dla osób LGBTIQ”.[czytaj więcej] 

– Parlament Europejski rozpoczyna kolejny front walki o rzekome łamanie praw społeczności LGBTIQ. Znowu powtarza się nieprawdziwe informacje, jakoby w Polsce były jakieś strefy wolne od LGBT. (…) Sprawa jest o tyle poważna, że osoby, które nie wczytują się w to, co dzieje się w Polsce, (…) kupują informację wzmacnianą przez europosłów z polskiej opozycji. W ten sposób buduje się świadomość, jakoby w Polsce nie przestrzegano praw człowieka i obywatela, w szczególności osób LGBTIQ. To swoiste bicie piany, które nikomu i niczemu nie służy – powiedziała europoseł Beata Kempa.

Wiceprzewodnicząca Solidarnej Polski przyznała, że rezolucja może być pewną formą nacisku na kraje członkowskie do forsowania przywilejów dla osób LGBTIQ.

– Jest to walec ideologiczny, próba nacisku sił liberalno-lewicowych na Polskę. Ekspansja jest coraz silniejsza. Jeżeli uchylimy jej drzwi, to ona się tu znajdzie. To też podstawa do tego, żeby niszczyć rodzinę, czyli to, co u nas jest nadrzędną wartością – podkreśliła polityk.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się w sprawie zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. Orzeczenie dotyczyło m.in. możliwości odwołania się sędziego od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa ws. nominacji do Sądu Najwyższego.

– Organizacja wymiaru sprawiedliwości nie jest zawarta w żadnym z zapisów traktatu o Unii Europejskiej. Próba wpisania się TSUE w dyskusję wewnętrzną w Polsce jest pewną próbą nacisku, idącą w tym kierunku, żebyśmy nic nie reformowali, zostając przy systemie, który nie jest akceptowany przez większość społeczeństwa. (…) Odmawianie nam konstytucyjnego prawa do organizacji wymiaru sprawiedliwości (…) musi być zaskarżone w tej materii. Nie zgadzamy się z wyrokiem TSUE. To zbyt daleko idąca ingerencja w nasze wewnętrzne sprawy – zaznaczyła gość TV Trwam.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ