Rośnie presja na Polskę w sprawie ideologicznych postulatów środowisk LGBT. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ponawia groźby o odbieraniu unijnych środków. W tym tygodniu Parlament Europejski ma ogłosić Unię strefą wolności LGBT.
Po Fransie Timmermansie to Viera Jourova stała się twarzą wszystkich działań, jakie Komisja Europejska podejmuje przeciwko Polsce. Czeska polityk jeszcze w grudniu przekonywała, że „Komisja zajmie się Polską i Węgrami”. Deklarację potwierdziła w dzisiejszym wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”. Viera Jourova była pytana o uchwały samorządów, które chcąc bronić rodziny, sprzeciwiały się, by na ich terenie realizowane były ideologiczne postulaty środowisk LGBT.
– Mamy już narzędzia pozwalające nam reagować w takich sytuacjach. W zeszłym roku zostały zablokowane środki dla sześciu gmin w Polsce, które podjęły takie uchwały. To obowiązująca zasada. Pieniądze europejskie idą na projekty, które nie dyskryminują – wskazała Viera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej.
Wypowiedź Viery Jourovej pojawia się w tygodniu, w którym Parlament Europejski chce ogłosić Unię strefą wolności LGBT. W praktyce słowa czeskiej polityk to powielanie kłamstwa o szerokiej dyskryminacji w Polsce osób homoseksualnych.
– W Polsce naprawdę nie ma nietolerancji. Ataki ze strony polityków europejskich na Polskę w tej sprawie są niezrozumiałe – mówił Piotr Uściński, poseł PiS.
W kłamstwo o polskiej nietolerancji wpisuje się postawa francuskiego ministra ds. europejskich. Polityk złożył wizytę w Polsce i na łamach portalu „Politico” przekonywał, że uniemożliwiono mu przyjazd do Kraśnika. Kraśnik to jedno z miast, które nie chciało, by w jego regionie realizowane były postulaty ideologiczne. Zarzutom francuskiego polityka zaprzeczył wiceminister spraw zagranicznych, Szymon Szynkowski vel Sęk.
















