Odporność “stadna”: gdy około 70 proc. populacji ulegnie zaszczepieniu albo przechoruje


Na świecie najwięcej odczynów poszczepiennych wystąpiło u pacjentów po przyjęciu preparatu AstraZeneki. W Polsce do drugiej dekady lutego wyszczepiono niemal 95 tys. ludzi właśnie tą szczepionką, co stanowi 0,12 proc. niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Moderna i Pfizer, jak przyznaje Ministerstwo Zdrowia miały znacznie mniejszy odsetek NOP.

Wystraszeni pacjenci zaczęli odmawiać pierwszej i kolejnej dawki pomimo zapewnień resortu, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy wystąpieniem zgonów, zakrzepicy czy zatorów płucnych a wspomnianą szczepionką. Rezygnowali zwłaszcza ci, którzy mają choroby przewlekłe.

Wrocławski wirusolog i doradca premiera rządu prof. Krzysztof Simon potwierdził, że nie ma żadnego dowodu na zależność wyszczepień i NOP, podobnie mówią pozostali doradcy.

Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej Marcin Repelewicz uważa, że szczepionka jest względnie bezpieczna.

Badania i naukowcy twierdzą, że około 70 proc. populacji ulegnie zaszczepieniu albo przechoruje będziemy mogli mówić o odporności stadnej, natomiast wydaje mi się, że jeszcze będziemy musieli poczekać na ten okres. W Polsce na dzisiaj mamy wyszczepionych około 4 mln osób, w tym 3 mln pierwszą dawką. Sądzę, że do końca roku uda się tę normalność uzyskać.

Zgodnie z definicją koncernu farmaceutycznego AstraZeneca Polska każde niekorzystne i niezamierzone działanie produktu leczniczego na organizm w czasie lub po zakończeniu leczenia ich produktem jest działaniem niepożądanym i należy powiadomić Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (www.urpl.gov.pl), producenta, lekarza, farmaceutę lub pielęgniarkę.

Źródło: Radio Rodzina

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ