D. Obajtek: W ciągu jednego roku pandemii Orlen zarobił więcej niż podczas 8 lat rządów PO. Dlatego to potężne wycie i obniżanie mojej wiarygodności


Orlen bardzo mocno inwestuje. Wykupujemy spółki, kupiliśmy Energę, Ruch czy Polskę Press; inwestujemy w energię zeroemisyjną, budujemy dom mediowy. W tym roku mamy zamiar połączyć się z Lotosem i PGNiG. Cały czas modernizujemy Płock, budujemy nowoczesną petrochemię i instalacje dodatków do biopaliw, rozbudowujemy nawozy, inwestujemy w energetykę, w tym w Ostrołękę. Koncern ma gigantyczne procesy akwizycyjne i przeprowadza ogromne procesy inwestycyjne, jakich w historii Polski nikt nigdy w Orlenie nie przeprowadzał. Orlen staje się coraz większą firmą, która potrafi wygenerować zysk nawet w czasie pandemii. Podczas pandemii Orlen zarobił 2 mld 800 mln złotych, a za czasów PO przez 8 lat Orlen zyskał 2 mld 900 mln zł – mówił Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Daniel Obajtek odniósł się do sfinalizowania przejęcia spółki OTP przez PKN Orlen oraz znaczenia tego przedsięwzięcia.

– Transport ma bardzo duże znaczenie i jest bezpieczeństwem. Generalnie za czasów Platformy Obywatelskiej sprzedano tę spółkę, a zresztą większość spółek było wówczas do sprywatyzowania. Obniżano ich parametry finansowe, by je potem dziko prywatyzować i ta spółka również została sprzedana. Postanowiliśmy ją odkupić z racji na to, że jest ona strategiczna, bo to jest firma, która dowozi paliwa do naszych stacji. To ponad 300 cystern, a więc jest to największy przewoźnik paliw płynnych w naszej części Europy – oznajmił prezes Orlenu.

Istotne są także inwestycje.

– Orlen w tych czasach bardzo mocno inwestuje. Wykupujemy spółki, kupiliśmy Energę, Ruch czy Polskę Press, inwestujemy w energię zeroemisyjną, budujemy dom mediowy. W tym roku mamy zamiar połączyć się z Lotosem i PGNiG. Orlen bardzo mocno skupia się na inwestycjach. Cały czas modernizujemy Płock, budujemy nowoczesną petrochemię i instalacje dodatków do biopaliw, rozbudowujemy nawozy, inwestujemy w energetykę, w tym Ostrołękę. Orlen ma gigantyczne procesy akwizycyjne i przeprowadza ogromne procesy inwestycyjne, takie jakich w historii Polski nikt nigdy w Orlenie nie przeprowadzał – podkreślił gość Radia Maryja.

Daniel Obajtek przedstawił, jak wygląda obecnie kwestia przejęcia Lotosu przez Orlen.

– Mamy zgodę Komisji i do lipca musimy przedstawić partnera w warunkach zaradczych. Ten proces cały czas trwa, a jest on bardzo ciężki, ponieważ jest to firma konkurencyjna. Chcielibyśmy w tym roku przeprowadzić proces przejęcia. Mamy do tego nastawione wszystkie siły. Jeżeli mówimy o stacjach, to pragnę zaznaczyć, że część stacji będzie pod skrzydłami Orlenu, a niektóre z nich dalej będą pod skrzydłami Lotosu. Rozmawiamy z partnerami w warunkach zaradczych w tym zakresie i sądzę, że w czerwcu -lipcu przedstawimy partnera w warunkach zaradczych. Próbujemy tak zrealizować fuzję, by była ona z korzyścią dla polskiej gospodarki. Fuzja jest konieczna, bo Lotos nie jest firmą odporną na zawahania w gospodarce. Proszę zobaczyć, jak Lotos wyglądał w 2011 roku, kiedy Donald Tusk powiedział, iż nie widziałby nic złego, gdyby został sprzedany Rosjanom. Proszę zobaczyć późniejszą sytuację tego koncernu – powiedział.

– Lotos jest mniej odporny na kryzysy niż Orlen, bo ma inne filary swojej działalności. Przejęcie Lotosu jest konieczne dla całej naszej gospodarki, ponieważ musimy zbudować firmę multienergetyczną, która się zbilansuje, zoptymalizuje, będzie robić duże inwestycje energetyczne, bo są one wymagane w Polsce. Do tego musi być ekonomia skali, bo bez niej nie jesteśmy w stanie zrealizować potężnych inwestycji, będąc przy tym niezależnym. O to toczy się cała walka, czyli o wizję związaną z polską gospodarką. Nie możemy być zawsze od kogoś zależnym, ale musimy być silną gospodarką, bo siłę kraju mierzy się siłą gospodarki. Jeśli nasza ekonomia będzie słaba, to Polska będzie słabym krajem. Tu jest walka o całą gospodarkę – dodał.

Orlen planuje także fuzję z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem.

– Chcielibyśmy przeprowadzić ją jak najszybciej, a więc w tym roku. Komisja Europejska zwróciła sprawę do regulatora w Polsce, co jest bardzo dużym sukcesem, że to nie będzie rozpatrywane na poziomie Komisji Europejskiej, ale w Polsce. Regulator musi dokonać wszelkich staranności w zakresie oceny, w związku z czym chcielibyśmy, jeżeli będzie decyzja regulatora UOKiK-u, jak najszybciej przeprowadzić fuzję – zaakcentował gość „Aktualności Dnia”.

Polska firma uzyskała także zgodę na przejęcie trzech farm wiatrowych na Pomorzu.

– Pozyskaliśmy farmy cały czas inwestując i rozwijając się w tym zakresie. Inwestycje w farmy wiatrowe dotyczą także tych na Bałtyku. Sądzę, że zaczniemy je w 2024 roku. Teraz kupujemy farmy wiatrowe na lądzie, ponieważ widzimy w tym możliwości dotyczące obniżenia emisyjności dwutlenku węgla. Ponadto koncern bardzo mocno inwestuje w stacje. Nasze placówki są jednymi z najnowocześniejszych w Europie. Powstają nowe stacje Orlenu w Niemczech, na Słowacji, więc cały czas się rozbudowujemy. Orlen staje się coraz większą firmą, która potrafi wygenerować zysk nawet w czasie pandemii. Pragnę zaznaczyć, że podczas pandemii Orlen zarobił 2 miliardy 800 milionów złotych. Za czasów PO przez 8 lat Orlen zarobił 2 miliardy 900 milionów – powiedział Daniel Obajtek.

Daniel Obajtek postrzega zyski Orlenu jako pretekst do ataku na jego osobę przez polityków opozycji.

– Dlatego to potężne wycie, obniżanie mojej wiarygodności. To są potężne interesy i czasami idę w poprzek tych potężnych interesów, dlatego są pewnego rodzaju zlecenia i wycie w celu obniżenia mojej wiarygodności. W tak potężnym biznesie nic nie dzieje się bez przyczyny – spuentował gość Radia Maryja.

Ataki totalnej opozycji nie wpłynęły na zaufanie Polaków do Orlenu.

– Polacy są mądrym narodem. W czasie pandemii Orlen przeznaczył 100 milionów na walkę z COVID-19. Uruchomiliśmy pierwsze płyny, inwestujemy o 100 proc. więcej w polski sport. Zwiększamy pieniądze dla fundacji jako darczyńca, abyśmy szli z pomocą w szerszym zakresie. Wykonujemy szereg zadań społecznych czy wizerunkowych, spełniamy społeczną odpowiedzialność biznesu (…). Proszę zobaczyć, co było za tamtych czasów PO. Wtedy były słabe efekty Orlenu, a sam koncern borykał się ze stabilnością finansową. Orlen nie inwestował, a podejmowane inwestycje dotyczyły aktyw w Kanadzie, które dzisiaj trzeba odpisywać. To są ich inwestycje, gdzie musimy robić odpisy, bo to wydobycie w Kanadzie nie zabezpiecza interesu paliwowego naszego kraju. Karmiono nas wtedy w telewizji informacjami, że kupuje się Kanadę, bo ona zabezpiecza nam produkcję. Jak? Czy choć jeden statek przypłynął z Kanady do nas? To były po prostu bzdury, którymi karmiono Polaków, tak jak gazem łupkowym i wieloma innymi „fantastycznymi” rzeczami. To była polityka, w której co innego się mówiło, a co innego się robiło – mówił prezes PKN Orlen.

– W 2014 roku Orlen Południe był przygotowany do zamknięcia. Oleje Orlen Oil praktycznie do sprywatyzowania; Spółka Trans Polonia była sprzedana; Orlen Ochrona miała praktycznie nie istnieć. Mogę tak wymieniać nazwy wielu spółek, które za tamtych czasów były przygotowywane do tego, by je sprywatyzować. Tak wygląda różnica Orlenu w dzisiejszych czasach do tamtych lat. Możemy do tego dodać wypowiedź Donalda Tuska, który chciał sprywatyzować na rzecz Rosjan czy wypowiedź pana posła Aziewicza, który mówił w 2011 roku, że Lotos należy sprywatyzować. Nie wspomnę o panu Lewandowskim, który powinien się uspokoić, bo spowodował między innymi to, iż tysiące ludzi straciło pracę, a sam jest twarzą dzikiej reprywatyzacji w Polsce – podkreślił.

Daniel Obajtek odniósł się także do rosnącej ceny paliwa w Polsce.

– Widzimy, co się dzieje na świecie. To jest kwestia konsumpcji, galopujących cen ropy. Mimo iż mamy bardzo trudne czasy, to staramy się podnosić ceny jedynie minimalnie. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że to wpływa na całą gospodarkę. Ropę kupujemy za podobne środki, jak inne koncerny w innych krajach, a w nich jest zdecydowanie droższe paliwo. My robimy w Orlenie wszystko, aby stabilizować ceny. Naszą Wisłą płynie woda a nie ropa, więc nie posiadamy własnej ropy, czyli jesteśmy zależni od cen międzynarodowych. Pomimo tego staramy się w miarę rozsądnie podchodzić do podwyżek, bo zdajemy sobie sprawę, iż dzisiaj w nowoczesnym biznesie nie robi się jednostkowo marży, ale dziś się robi na wolumenach. Doskonale sobie zdajemy sprawę, iż wolimy więcej sprzedać, a stabilizować ceny – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Daniel Obajtek skomentował próby wstrzymania przejęcia Polska Press przez Orlen. Przejęciu był przeciwny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

– To jest godne pożałowania, bo firmie odbiera się prawo do kupowania. Pragnę zaznaczyć, że to zostało kupione za wolą sprzedającego i kupującego, więc gdzie tu jest łamanie jakiegokolwiek prawa? Mamy prawo robić biznes, myśleć o nowoczesnych kanałach informacyjnych dla klienta, zwłaszcza, że przejmujemy jeszcze inne firmy (…). Mamy prawo docierać do klienta mając media – podsumował Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

źródło: Radio Maryja

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ