Red. M. Karnowski o A. Bodnarze jako Rzeczniku Praw Obywatelskich: Nigdy nie powiedział dobrego słowa o konserwatywnej stronie, natomiast zawsze angażował się w obronę działań po stronie lewicowo-liberalnej


Dla Adama Bodnara prawa człowieka, wolność mediów, wartości konstytucyjne były istotne wtedy, gdy dotyczyły ludzi, postaw albo interesów lewicowo-liberalnych. Nigdy nie wziął w obronę żadnego księdza, nie sprzeciwił się żadnej nagonce na katolików. Nigdy nie powiedział dobrego słowa o konserwatywnej stronie, natomiast zawsze znajdował czas, żeby zaangażować się w obronę nawet najgłupszych działań po stronie lewicowo-liberalnej – powiedział red. Michał Karnowski, publicysta tygodnika Sieci i portalu wPolityce.pl, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. Michał Karnowski odniósł się do polskiej sytuacji politycznej na podstawie problemów z wyborem nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Nie widzę tu żadnego zamachu i myślę, że wszyscy ludzie, którzy trzeźwo myślą, niczego takiego nie dostrzegają. To bardzo charakterystyczna i niedobra cecha naszej debaty publicznej, w której prawa obywatelskie mają w pełni tylko ludzie, którzy są lewicowo-liberalni. Pozostali są zawsze ograniczani w prawach. To widać także w mediach. Na ten temat odbyła się bardzo ciekawa konferencja w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Tam to zostało bardzo precyzyjnie i naukowo opisane, jak bardzo są stygmatyzowani ludzie uczestniczący w życiu publicznym z pozycji konserwatywnej, chrześcijańskiej. Tutaj się zawsze okazuje, że to jest jakiś fanatyzm, ale te same postawy tylko z odwróconym znakiem np. lewicowo-liberalnym są opisywane jako piękne zaangażowanie w życiu publicznym – wskazał gość Radia Maryja.

– Podobnie jest, jeśli chodzi o wybór pewnych stanowisk. Jeżeli Rzecznika Praw Obywatelskich wybiera lewica, no to wybierają osobę, która ma być wzorem na tym pięknym stanowisku, a w sytuacji, gdy wybiera większość konserwatywna, to nagle się okazuje, że to jest przejęcie. Musimy tę logikę odrzucić, dlatego że jest ona niezgodna z polską konstytucją i bardzo wartościuje ludzi oraz wybory – dodał.

– Myślę, że wyrok i cała sprawa wzięły się trochę z tego, że pan dr Adam Bodnar wyszedł z roli ustawowej, konstytucyjnej, którą posiada, będąc Rzecznikiem Praw Obywatelskich wyłącznie jednej strony sceny politycznej. Dla niego prawa człowieka, wolność mediów, wartości konstytucyjne były istotne wtedy, gdy dotyczyły ludzi, postaw albo interesów lewicowo-liberalnych. Nigdy nie wziął w obronę żadnego księdza, nie sprzeciwił się żadnej nagonce na katolików. Nigdy nie powiedział dobrego słowa o konserwatywnej stronie, natomiast zawsze znajdował czas, żeby zaangażować się w obronę nawet najgłupszych działań po stronie lewicowo-liberalnej – wskazał redaktor.

– Ostatnim jego akcentem było wejście w transakcję przejęcia przez Orlen niemieckiego wydawnictwa, które posiada w Polsce kilkanaście tytułów regionalnych i wiele lokalnych. Nikt nie prosił i nie skarżył, bo jedyna zmiana, jaka następowała, to zmiana właściciela całego przedsiębiorstwa. Wtrącił się Rzecznik (…). Pan Rzecznik uznał za istotny fakt to, iż częściowym właścicielem Orlenu jest Skarb Państwa, to ten element miał móc powodować zaburzenie kontrolnej funkcji prasy. Wystąpił, nieproszony przez nikogo, bo żadna ze stron tej transakcji o to nie poprosiła, do sądu, który błyskawicznie przyjął wniosek – mówił gość „Aktualności dnia”.

Sejm ponownie ma pochylić się nad wyborem nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Pytanie, czy tym razem się to uda?

– Myślę, że są dobrzy kandydaci w tym gronie i jest możliwy wybór przez Sejm i Senat. Apelować należy przede wszystkim do senatorów opozycji, którzy nie mają w parlamencie mocy, żeby przeforsować swojego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich, a uparcie blokują wybór – podsumował red. Michał Karnowski.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ