23 C
Wrocław
Budka w tarapatach? Politolog przyznaje: “Obecny przewodniczący PO sobie nie radzi”

Budka w tarapatach? Politolog przyznaje: “Obecny przewodniczący PO sobie nie radzi”


W mediach na nowo rozgorzała dyskusja na temat sytuacji Borysa Budki w Platformie Obywatelskiej. Czyżby w partii znowu odżyła idea zastąpienia obecnego lidera prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim? – Budka sobie wyraźnie nie radzi, ale Trzaskowski tez ma swoje obciążenia – komentuje politolog profesor Mieczysław Ryba.

W ostatnich sondażach Platforma Obywatelska coraz zdecydowanej przegrywa z Polską 2050 Szymona Hołowni. Sam Budka cieszy się dosyć niskim poparciem społecznym oraz słabą rozpoznawalnością. W tych współczynnikach zdecydowanie lepiej wypada obecny wiceszef partii, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz w rozmowie z portalem Niezależna.pl stwierdził, że nie słyszał o pomyśle zastąpienia Budki Trzaskowskim.

– Powiem wprost. Pierwszy raz słyszę taką informację. Takiego tematu w Platformie Obywatelskiej nie ma. Nikt o tym nie rozmawia

– powiedział.

– Traktuję to jako pewną spekulację, którą ktoś wrzucił do mediów i która w ogóle nie jest w Platformie reprezentowana. Nikt się tym nie zajmuje w tej chwili, mamy inne sprawy na głowie, m.in. tym, co teraz dzieje się w parlamencie, pandemią, kwestią głosowania nad środkami na program odbudowy po covidzie. Naprawdę nie zajmujemy się sobą w tej chwili

– zapewnił polityk.

Profesor Mieczysław Ryba, politolog Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, uważa jednak, że dyskusja na temat przywództwa Borysa Budki w PO jest bardzo prawdopodobna. – Może być taki temat, ale nie jest to proste – ocenił.

– Może, ponieważ Budka sobie wyraźnie nie radzi. W kolejnych sondażach przegrywa z Hołownią, bezpośrednią konkurencją. Natomiast Trzaskowski niekoniecznie musi być dobrym pomysłem. Ma swoją popularność po wyborach prezydenckich, ale ma także obciążenia wizerunkowe związane z Warszawą, a po drugie nie jest w parlamencie. Pamiętajmy, że główna gra polityczna toczy się w parlamencie i bycie szefem partii, nie będąc posłem albo senatorem, to sytuacja naprawdę skomplikowana, bo tysiąc różnych sił odśrodkowych by się pojawiło

– ocenił profesor Ryba, dodając:

“Te doniesienia czytałbym jako znużenie, zniecierpliwienie wielu posłów PO, którzy widzą, że Budka sobie po prostu nie radzi”

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ