10.8 C
Wrocław
Senator o problemach Grodzkiego. Na jego miejscu wolałby, żeby „sytuację rozstrzygnął...

Senator o problemach Grodzkiego. Na jego miejscu wolałby, żeby „sytuację rozstrzygnął sąd”


– Mogę powiedzieć, że gdybym ja był w podobnej sytuacji, to raczej skłaniałbym się do tego, aby rozstrzygnął ją sąd. Myślałbym o decyzji, aby samemu zrzec się immunitetu, ale (…) każdy podejmuje decyzje za siebie i ja nie będę panu marszałkowi Grodzkiemu nic radził – powiedział nam senator PSL Jan Filip Libicki. Również przedstawiciel PiS Marek Marynowski uważa, że marszałek Tomasz Grodzki powinien zrzec się immunitetu. O opinię poprosiliśmy także senatora Koalicji Obywatelskiej Roberta Dowhana.

22 marca Prokuratura Krajowa przekazała, że wniosek Prokuratury Regionalnej w Szczecinie o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego został przekazany do Senatu RP. Jak podkreślono, wniosek dotyczy “podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej”.

Kilka dni temu, wicemarszałek Senatu, Bogdan Borusewicz, skierował pismo do szczecińskiej prokuratury, w którym domaga się poprawienia wniosku o uchyleniu immunitetu Grodzkiemu. Mają znajdować się w nim bowiem dwie wady formalno-prawne. Marszałek Senatu odcina się od tej sprawy.

O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy senatorów różnych opcji politycznych.

– Nie ma wątpliwości, że marszałek Grodzki powinien się zrzec immunitetu i swoich praw dochodzić przed sądem. Jednak nie mam złudzeń, że będzie robił wszystko, żeby utrzymać immunitet, aby prokuratura nie mogła wyjaśnić tej sprawy. Z pewnością wszyscy senatorowie opozycji będą go bronili, bo strata marszałka Grodzkiego byłaby ogromnym ciosem politycznym dla nich

– mówi nam senator PiS Marek Martynowski.

Dodaje również, że to, jak zachowa się w przyszłości marszałek Grodzki, można wnioskować po dotychczasowych jego działaniach.

– Wniosek prokuratury powinien trafić do komisji regulaminowej i tam senatorowie powinni móc się z nim zapoznać i zdecydować, jakie dalsze kroki podjąć. Tymczasem marszałek w swojej sprawie przesłał wniosek do biura senackiego, gdzie przez kilka tygodni prawnicy szukali w nim jakiejkolwiek nieścisłości. To pokazuje, że nie ma woli wyjaśniania stawianych mu zarzutów – powiedział senator Martynowski.

Z kolei przedstawiciel ludowców Jan Filip Libicki przekazał nam, że gdyby on był na miejscu marszałka Grodzkiego „raczej myślałby o decyzji, aby samemu zrzec się immunitetu”.

– Od dziesięciu lat jestem senatorem i mam jak najlepsze zdanie o prawnikach senackich. Jeśli uznali oni, że należy odesłać wniosek do prokuratury, aby ta go uzupełniła, to ja ufam takiej opinii. Kolejną kwestią jest to, że pan marszałek Grodzki jest doświadczonym politykiem i ja nie będę mu radził, w jaki sposób powinien się zachować. Ma swoje doświadczenie życiowe i postąpi tak, jak uzna za stosowne. Mogę powiedzieć, że gdybym ja był w podobnej sytuacji, to raczej skłaniałbym się do tego, aby rozstrzygnął ją sąd. Raczej myślałbym o decyzji, aby samemu zrzec się immunitetu, ale, jak już wspomniałem, każdy podejmuje decyzje za siebie i ja nie będę panu marszałkowi Grodzkiemu nic radził

– stwierdził senator PSL.

O opinię poprosiliśmy także senatora Roberta Dowhana z Koalicji Obywatelskiej.

– Znam pana profesora marszałka Grodzkiego jeszcze z poprzedniej kadencji i miałem okazje z nim wiele razy rozmawiać. Od zawsze był to człowiek wielkiej klasy, wielkiego poziomu. Te wszystkie rzeczy, które zaczęły się dziać, kiedy został trzecią osobą w państwie, wydają się irracjonalne. Ja rozumiem, że ktoś sobie coś nagle przypomniał po tylu latach, ale czas i zbieg okoliczności budzą spore wątpliwości. Kolejną sprawą jest to, że do tej pory nie wydarzyło się nic, co mogłoby przekonać senatorów, czy opinię publiczną, do nieuczciwości pana marszałka

– mówi nam polityk KO.

Dodaje również, że „marszałek Grodzki jest jedna z niewielu osób, które bardzo podziwia i szanuje”.

– Nigdy nie było sytuacji, żeby w mojej obecności ktoś miał złe zdanie na temat pana marszałka Grodzkiego. Jeżeli dzisiaj dzieją się takie rzeczy, to jest to trochę nie w porządku. Od początku kiedy został marszałkiem, to nagle zaczęto pod nim dołki kopać z różnych stron – kończy senator Dowhan.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ