11.9 C
Wrocław
Sylwia Spurek zjadła hot doga na Orlenie

Sylwia Spurek zjadła hot doga na Orlenie


Jeżeli ktoś myślał, że Sylwia Spurek niczym już nie zaskoczy swoich wyborców i fanów, to teraz otwiera szeroko oczy ze zdziwienia. Wszystko dlatego, że europosłanka-weganka wrzuciła do sieci zdjęcie… z hot dogami z Orlenu. Uspokajamy: oczywiście wegańskimi. Nie spodobało się to jednak osobom śledzącym ją w mediach społecznościowych. Nie pierwszy raz próbują oni w ten sposób wpłynąć na życie innych osób.

Piątek,16 kwietnia. Zadeklarowana weganka (choć pasek od spodni nosi skórzany, bo – jak twierdzi – kupiła go, zanim przestała jeść mięso) Sylwia Spurek dziarskim krokiem zmierza na Orlen. – Trzy hot dogi, proszę. Wegańskie! – a do tego… pamiątkowe zdjęcie przed stacją benzynową. Plus opis: “A kto nigdy nie jadł wegańskiego hot doga z Orlenu, niech pierwszy rzuci kamieniem“.

Internauci, choć przyzwyczajeni, do wegańskiej postawy Spurek, tym razem potrafili zaatakować. – Jak to, na Orlenie? – mnożyły się głosy. Najbardziej radykalni ze zwolenników opozycji zarzucają eurodeputowanej, że jadła hot dogi ze stacji zarządzanej przez państwową spółkę.

Do bojkotu Orlenu próbował namówić już kiedyś poseł Koalicji Obywatelskiej Adam Szłapka. Jak widać – z marnym skutkiem,

Z drugiej strony, nie sposób nie zauważyć, że zwolennicy opozycji starają się coraz bardziej ograniczyć dziennikarzy i polityków. Choć na ustach mają słowa o “wolności”, to zarzucają Sylwii Spurek jedzenie hot dogów z Orlenu, a Monice Olejnik – zadawanie trudnych pytań Rafałowi Trzaskowskiemu podczas telewizyjnego wywiadu. Kiedy Olejnik w “Kropce nad i” zapytała o podwyżki cen śmieci czy ulicę Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, spadła na nią fala hejtu od osób, wiedzących lepiej od niej, jak ma prowadzić swój program.

Czy to ma być właśnie ta… “wolność”?

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ