Prof. Krysiak: należy pokazywać znaczenie rodziny czy budowania etosu rodziny z perspektywy roli pozytywnego modelu społecznego i gospodarczego

pixabay

Problem obecnej sytuacji demograficznej dotyczy w ogóle systemu wartości, lansowanych ideologii depopulacyjnych. Trzeba pokazywać wartość rodziny nie tylko od strony wartości chrześcijańskich, ale też pokazywać znaczenie rodziny czy budowania etosu rodziny z perspektywy roli pozytywnego modelu społecznego i gospodarczego –  mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, prezes Instytutu Myśli Schumana.

Liczba urodzeń z początku tego roku jest aż o 23 proc. mniejsza niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

– Dane z początku tego roku należy traktować z pewną korektą, dlatego, że pandemia to czynnik, który istotnie zmienił postawy i podejście ludzi. Jest to sytuacja niepewności socjalnej i ekonomicznej – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Zaznaczył, że demografia jest istotnym czynnikiem dla rozwoju ekonomicznego. Negatywne skutki pandemii, jeśli chodzi o dzietność można zaobserwować nie tylko w Polsce.

– Problem jest w całej Europie. Wskaźniki na poziomie Polski mamy w przedziale 1,3 – 1,4. Jeśli chodzi o inne kraje, są takie, gdzie jest niżej i są takie, gdzie jest wyżej, ale wszędzie jest poniżej 2 dzieci na małżeństwo. We Francji i Szwecji jest bliżej 2, ale tam mamy wpływ rodzin islamskich – zauważył prof. Zbigniew Krysiak.

Zdaniem ekonomisty sytuację demograficzną polepszają programy socjalne.

– 500 plus to niewątpliwie ważny program i dobrze, że jest on utrzymywany. Daje to perspektywy rodzinom. Bez tego byłoby jeszcze gorzej – stwierdził prezes Instytutu Myśli Schumana.

Programy socjalne nie rozwiązują jednak sytuacji niżu demograficznego, co dobitnie pokazuje przykład Francji. Niska dzietność nie zależy bowiem tylko od ekonomii.

– Problem dotyczy w ogóle systemu wartości, lansowanych ideologii depopulacyjnych – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem prof. Zbigniewa Krysiaka jest to wina forsowania ideologii gender, w tym forsowania par jednopłciowych.

Ekonomista zaznaczył, że rozwój kraju w dużej mierze zależy od korzystnej sytuacji demograficznej.

– Czynnik demograficzny zawsze był kluczowy dla wzrostu i rozwoju gospodarczego. Doganianie poziomu gospodarczego Niemiec czy Francji przez Polskę nie może odbywać się bez wzrostu populacji – podkreślił.

Sam argument ekonomiczny nie wystarczy, by przekonać obywateli do posiadania większej ilości dzieci. Potrzebna jest też edukacja w tym zakresie.

– Trzeba pokazywać wartość rodziny nie tylko od strony wartości chrześcijańskich, ale też pokazywać znaczenie rodziny czy budowania etosu rodziny z perspektywy roli pozytywnego modelu społecznego i gospodarczego – wskazał prof. Zbigniew Krysiak.

Zaznaczył, że choć rola rządu w polepszaniu sytuacji demograficznej jest bardzo ważna, to jednak nie jest on w stanie zapewnić wszystkich niezbędnych warunków.

– Musimy wrócić do tego, co wynika z nauki społecznej Kościoła, że państwo nie jest w stanie wszystkim się zająć. Tutaj potrzebne oczywiście są określone regulacje motywujące zakłady pracy, instytucje do tego, żeby np. matka mogła przyjść z dzieckiem do zakładu pracy – mówił prezes Instytutu Myśli Schumana.

Motywację do tego typu działań mogłyby stanowić chociażby ulgi podatkowe dla podejmujących je przedsiębiorstw.

Zdaniem ekonomisty dobrym rozwiązaniem byłaby też zmiana sposobu rozliczania podatków, który powinien polegać na dzieleniu dochodu przez liczbę wszystkich członków rodziny, uwzględniając dzieci.

Całość rozmowy jest na   radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ