Wrocław: Lewica chce skweru Róży Luksemburg

radni.jpg

Wrocławska Lewica skwerowi przy ul. Kleczkowskiej zamierza nadać imię cenionej przez komunę  działaczce PPS. Petycję w tej sprawie “w interesie publicznym” i “cenionej intelektualistce” przekazał lokalny działacz Wojciech Browarny.  Rada Miasta zajmie się wnioskiem.

Autor petycji (Lewica Razem) uważa, że Luksemburg, jako „polska i niemiecka działaczka lewicowa a także “jedna z pierwszych ofiar rodzącego się faszyzmu” zasługuje na upamiętnienie a skwer jej imienia leży „w interesie publicznym”. Tymczasem polska Żydówka współpracowała z rosyjskimi i niemieckimi komunistami. Nigdy nie miała nic wspólnego z Polakami próbującymi odzyskać niepodległość. “Socjalizmu nie da się pogodzić z postulatem odbudowy państw narodowych”  czy “socjalizm albo barbarzyństwo, to jej myśli.

Inna petycja, od organizacji Koliber trafiła do Rady Nazewnictwa Miasta. Proponują uczcić ofiary komunizmu. Piszą m.in. ” wznosicielom Wrocławia z gruzów Festung, twórcom Polskości Wrocławia, Kresowiakom, ofiarom zbrodniczego reżimu komunistycznego w tym jego najgorszego oblicza, czyli ery stalinowskiej, należy się we Wrocławiu miejsce pamięci”

Wojciech Browarny chce uczcić socjalizm a Róża Luksemburg, jego zdaniem, jest wzorem dla dzisiejszych ruchów równościowych, alterglobalistycznych i klimatycznych, i dlatego warto ją upamiętnić a ”bezimienny skwer” vis-à-vis więzienia, na którym stoi Obelisk Ku Czci Pomordowanych Patriotów – a nie jak napisał autor petycji Pomnik Ofiar Stalinizmu jest doskonałym miejscem dla PPS-ówki.

Trzeba jeszcze dodać, że ofiary, którym poświęcony jest Obelisk Ku Czci Pomordowanych Patriotów nie mają nic wspólnego z polsko-żydowsko-niemiecką komunistką. Już po samych napisach widać, że tablice pamięci dotyczą innych ofiar, w innym czasie a z komuną miały tyle wspólnego co otwarta gęba krokodyla. Nie wiadomo uśmiecha się, czy chce pożreć?! Co czytamy na obelisku poświęconym pomordowanym patriotom: “W hołdzie patriotom różnych narodowości straconych w latach 1939-1945”; “W okresie II Wojny Światowej hitlerowscy oprawcy zgilotynowali we Wrocławiu 314 Polaków” i “Dla uczczenia pamięci Niemców straconych w tym miejscu w latach 1933-1945 za opór stawiany faszystowskiej dyktaturze”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ