JANUSZ KUSOCIŃSKI – złoty medalisty olimpijski rozstrzelany przez Niemców w ramach akcji AB


Janusz Kusociński, pseudonim Kusy, urodzony 15 stycznia 1907 w Warszawie, zginął 21 czerwca 1940 r. w Palmirach. Był wybitym polskim lekkoatletą, zdobywcą złotego medalu olimpijskiego w Los Angeles w 1932 r. w biegu na 10 000 km, działaczem polskiego podziemia konspiracyjnego.

Rodzina Kusocińskiego osiedliła się we wsi Ołtarzew pod Warszawą, gdzie przyszył sportowiec spędził wczesne lata swojego życia. Ojciec, Klemens Kusociński z zawodu był urzędnikiem kolejowym, ale zamiłowanie do ziemi sprawiło, że razem z żoną Marią postanowił przeprowadzić się ze stolicy do wspomnianego Ołtarzewa, gdzie prowadzili małe gospodarstwo ogrodnicze. Janusz był jednym z sześciorga rodzeństwa. Najstarszy brat Zygmunt za działalność niepodległościową był zmuszony do emigracji i zginął podczas I wojny światowej, prawdopodobnie we Francji, natomiast drugi z braci, Tadeusz stracił życie w wojnie polsko-bolszewickiej pod Zamościem w 1920 r. Janusz już jako dziecko przejawiał zainteresowanie sportem, a do jego ulubionych zabaw należała gra w palanta. Nieco później zrodziła się w nim fascynacja piłką nożną, co zaowocowało grą w klubie „Pretoria”, którego był założycielem, a następnie w klubie „Sarmata”.

Przypadek sprawił, że osiemnastoletni Kusociński wziął udział w zawodach zorganizowanych z okazji Święta Sportu Robotniczego. Podczas startu sztafet okazało się, iż w jednym z zespołów brakuje zawodnika. Poproszono więc Janusza, by wziął udział w biegu. Od tego momentu zaczął uczestniczyć w zawodach, jednakże przełom nastąpił dopiero dwa lata później, kiedy biorąc udział w Igrzyskach Robotniczych w Pradze poczuł chęć zwyciężania. Jego celem stało się reprezentowanie kadry narodowej na Olimpiadzie w Amsterdamie w 1928 r. Niestety, osiągane ówcześnie wyniki przez lekkoatletę nie pozwoliły mu na uzyskanie przepustki na najważniejszą sportową imprezę.

Charakter i determinacja Kusocińskiego sprawiły, że nie tylko nie zniechęciła go porażka, ale wręcz zmotywowała do walki. Efektem było wywalczenie tytułu Mistrza Polski w biegu na 5 km, a także w biegu przełajowym na 9 km. Następnie do historii przeszły słynne pojedynki Kusocińskiego z fińskimi biegaczami, którzy w tych czasach triumfowali na bieżniach. Jednakże na najważniejszej imprezie, na Olimpiadzie w Los Angeles w 1932 r. w biegu na 20 km zdobywcą złotego krążka został Polak, uzyskując czas 30:11,4, co stanowiło rekord olimpijski. Od tego momentu nasz wspaniały lekkoatleta umacniał swoją pozycje w sporcie, jednakże kontuzja nogi, a następnie operacja przekreśliły start Kusocińskiego w igrzyskach w 1936 r. w Berlinie. Mimo to, po powrocie do pełni sił kontynuował karierę, co pozwoliło mu na zdobycie kolejnych rekordów i tytułów. Warto w tym miejscu również wspomnieć, iż kariera zawodowa biegacza była ściśle skorelowana z jego pasją. Ukończył on bowiem w 1938 r. Centralny Instytut Wychowania Fizycznego w Warszawie, następnie pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego, trener, a także został redaktorem naczelnym „Kuriera Sportowego”. Wybuch II wojny światowej przerwał jednak naszemu mistrzowi możliwość odnoszenia dalszych sukcesów sportowych i zawodowych.

Życie mistrza olimpijskiego nie było skoncentrowane jedynie na sporcie. Wychowany w duchu patriotyzmu, po wybuchu wojny, jako kapral rezerwy zgłosił się na ochotnika do wojska polskiego. W czasie kampanii wrześniowej został wcielony do kampanii karabinów maszynowych 2. Batalionu 360. Pułku Piechoty. Podczas obrony stolicy został dwukrotnie ranny. Kusociński odznaczał się w walce spokojem, a zarazem brawurą. Do historii przeszedł jego słynny przejazd bryczką z karabinem maszynowym pod samym ostrzałem wroga. Odwaga, a jednocześnie chęć niesienia pomocy zostały docenione i 28 września 1939 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych na rozkaz gen. Juliusza Rómmla.

Wojna nie tylko uniemożliwiła Kusocińskiemu start w Olimpiadzie w 1940 r., do której przygotowywał się, ale przede wszystkim zmusiła go do znalezienia utrzymania poza sportem, którego Niemcy Polakom zabraniali. Olimpijczyk, który po kapitulacji Warszawy działał w konspiracji pod pseudonimem „Prawdzic” w organizacji wojskowej „Wilki” znalazł zatrudnienie jako barman w nowopowstałej gospodzie sportowej „Pod Kogutem”. Zatrudnienie znaleźli tu także tenisiści Ignacy Tłoczyński i Jadwiga Jędrzejewska, a także mistrzyni olimpijska w rzucie oszczepem, Maria Kwaśniewska. Kusociński kolportował w gospodzie podziemną prasę, a także zamierzał zorganizować wśród sportowców Związek Walki Zbrojnej. Niestety, jego brawura i tu dała znać o sobie. Jak wspominał Tłoczyński, potrafił on rozsiąść się z nogami na stole z konspiracyjną gazetą w rękach i ostentacyjnie czytać ją na głos. Kompletnie przy tym nie zwracając uwagi na zagrożenie ze strony Niemców, którzy tam bywali.

28 marca 1940 r. olimpijczyk został aresztowany w bramie kamienicy przy Noakowskiego 16, w której mieszkał z siostrą. Pojmało go gestapo w ramach akcji AB, czyli Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej przeprowadzanej przez niemieckich okupantów. Początkowo osadzono go w więzieniu mokotowskim, następnie przetransportowano do siedziby gestapo przy ul. Szucha 25, gdzie przez trzy miesiące był torturowany. Nie zdoławszy wydobyć z „Prawdzica” żadnych informacji, 21 czerwca Niemcy wywieźli go do Palmir. Tam został rozstrzelany wraz z przedstawicielami polskiej polityki i sportu. Razem z nim zginał m. in. były marszałek Sejmu, Maciej Rataj oraz wicemistrz olimpijski w kolarstwie, Tomasz Stankiewicz.

Janusz Kusociński był niewątpliwie jedną z najwybitniejszych postaci w polskiej lekkoatletyce. Od 1954 r. odbywają się międzynarodowe zawody – memoriał ku jego pamięci. Został on również upamiętniony m. in. pomnikiem w Ożarowie Mazowieckim, gwiazdą w Alei Gwiazd Sportu we Władysławowie, jest patronem wielu szkół w Polsce, a na jego cześć nazwano stalek Polskiej Żeglugi Morskiej. Ponadto w 2009 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ