Grodzki nie ma czasu na Fundusz Odbudowy? Senator PiS dla Niezalezna.pl: Im większa awantura, tym lepiej dla ‘totalsów’

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w rozmowie z “Rzeczpospolitą” stwierdził, że Senat nie zajmie się ratyfikacją Funduszu Odbudowy na najbliższym posiedzeniu, bo… nie ma na to czasu. – Tutaj nie decyduje wzgląd podstawowy, czyli racja stanu, tylko interes polityków, którzy przy okazji debaty, będą uprawiać propagandę przeciwko Polsce, przeciwko Zjednoczonej Prawicy – skomentował słowa Grodzkiego senator PiS Włodzimierz Bernacki w rozmowie z Niezalezna.pl.

Na pytanie “Rz”, kiedy Senat zajmie się ratyfikacją, Grodzki odparł, że na najbliższym posiedzeniu raczej nie, ponieważ porządek posiedzenia, które zaczyna się 12 maja, jest już wypełniony. Jednocześnie zapewniał, że Koalicji Obywatelskiej “zależy na tym, żeby nie blokować pieniędzy unijnych”.

Wniosek jest jeden. Koalicja posiadająca większość w Senacie tak naprawdę nie jest koalicją, która miałaby na względzie to, co jest najistotniejsze i najważniejsze, to co określamy mianem dobra wspólnego. Ale też dla koalicji senackiej nie jest to istotnie i ważne jeśli chodzi o opinię gremiów Unii Europejskiej. Tym samym politycy koalicji uważają, że im bardziej zagmatwany obraz tej rzeczywistości w Polsce, przynajmniej z zewnątrz, tym gorzej dla Polski, a tym lepiej jest dla samej koalicji senackiej

– uważa senator PiS Włodzimierz Bernacki.

Jak dodał, “tutaj nie decyduje wzgląd podstawowy, czyli racja stanu, tylko interes polityków, którzy przy okazji debaty, będą uprawiać propagandę przeciwko Polsce, przeciwko Zjednoczonej Prawicy”. 

To jest zdefiniowanie interesu przez pryzmat interesu partyjnego, czyli to jest dobre, co jest dobre dla większości senackiej, czyli tak naprawdę dla totalnej opozycji

– stwierdził nasz rozmówca.

I przyjmując taką wartość, za wartość podstawową, na tym buduje się całą aktywność, a momentami te dziwaczne uzasadnienia. Z jednej strony marszałek Grodzki cały czas powtarza “racja stanu”, “dobro wspólne”, “pogłębiona debata”, a tak naprawdę jest to działanie wspierające się na prostej zasadzie obstrukcji parlamentarnej

– uważa senator PiS.

Im większa awantura, im większe rozdrażnienie, im większa anarchizacja, tym lepiej dla “totalsów”. Mamy bardzo jasno zbudowany program działania tej koalicji, która posiada większość w Senacie

– dodał.

źródło: Niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ