Fundusz Odbudowy nie tylko dla Polski, lecz dla całej Unii. „Zwolennicy UE powinni to popierać”

To przecież jest nie tylko dla Polski, to jest dla całej Unii Europejskiej. Więc ci wszyscy, którzy mówią, że są za Unią, za zjednoczoną Unią, za współpraca, powinni to popierać – tak o obstrukcji Platformy Obywatelskiej w Sejmie i Senacie dot. głosowania nad Funduszem Odbudowy mówił dziś w Telewizji Republika w programie „W punkt” wiceszef klubu PiS Marek Suski.

Polityk, który był gościem red. Katarzyny Gójskiej, został zapytany – czy ws. dalszych prac nad Funduszem Odbudowy obowiązuje porozumienie z Lewicą w Senacie?

– Tutaj sama Lewica chyba nie do końca jest o tym przekonana. Natomiast mam nadzieję, że zarówno PSL jak i Lewica, które rozsądnie mówiły o tym, że pieniądze Polsce są potrzebne, że trzeba poprzeć plan, który da Polsce 770 mld złotych, że ta, również rozsądek zwycięży i poparcie dla planu będzie. To przecież jest nie tylko dla Polski, to jest dla całej Unii Europejskiej. Więc ci wszyscy, którzy mówią, że są za Unią, za zjednoczoną Unią, za współpraca, powinni to popierać – mówił polityk.

Oczywiście, Platforma Obywatelska się zagalopowała i jak niektórzy określają kolokwialnie – zagoniła się w kozi róg i nie bardzo widzi wyjście. Uparcie trwa przy swoim. Ale oni sami, przynajmniej w swoich szeregach, nie są wszyscy przekonani, że to jest prawidłowe działanie. „List pięćdziesięciu” [parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej w sprawie konieczności zmian w ugrupowaniu] pokazuje, że jest rosnący opór w stosunku do pomysłów politycznych pana Budki – dodał.

Natomiast wracając do Senatu, to tak samo w Sejmie jak i w Senacie, porządek obrad Sejmu i Senatu, ustala Konwent, a prowadzi to marszałek – Sejmu, czy Senatu. I to on proponuje porządek. Więc jeśli pan marszałek Grodzki, chciałby, żeby [sprawa Funduszu Odbudowy] była omawiana na tym posiedzeniu, to może zaproponować Konwentowi zmianę porządku. Zdjęcie mniej ważnych ustaw, jeśli twierdzi że nie ma na to czasu, z porządku obrad Senatu i wprowadzić ten najważniejszy w tym roku, a być może w ogóle w Unii, po covidzie, najważniejszy dokument, który powinien być ratyfikowany – ocenił Marek Suskie.

– Było napięcie, były negocjacje wewnętrzne. Jak z przebiegu głosowań wynika, one na tyle były przeprowadzone i doprowadzone do porozumienia, że nasi koalicjanci nie głosowali za różnymi poprawkami, które mogłyby wyłożyć cały ten pomysł i doprowadzić do tego, że w ogóle nie byłoby głosowania. Później oczywiście głosowali przeciw, ale w związku z tym, że inne siły polityczne zadeklarowały, że będą popierać, to było wiadomo, że projekt zostanie przyjęty przez Sejm, niezależnie od wyrażenia niechęci przez Solidarną Polską, więc wydaje się, że tutaj doszło do pewnego porozumienia i po samym głosowaniu był briefing SP, ale dalej nie było jakichś innych negatywnych ruchów

– powiedział poseł PiS.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ