Protest w sprawie budowy prywatnego akademika na Stadionie Olimpijskim

Michał Sanecki, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Protest “Ratujmy Stadion” zmusił magistrat do konsultacji społecznych. Aktywiści i mieszkańcy Wielkiej Wyspy nie odpuszczą. Basen w zabytkowym kompleksie został wyłączony z eksploatacji w pierwszych latach transformacji ustrojowej. Teraz mogą tam powstać mikroapartamenty w prywatnym domu studenckim.

Za trzy lata, przy alei Paderewskiego może zakończyć się budowa “zamieszkania zbiorowego wraz z lokalami usługowymi w poziomie przyziemia oraz garażem podziemnym”. Aby można było wejść z budową w zabytkowy kompleks, radni miejscy osiem lat wcześniej (być może nieświadomie) zmienili Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Zapis ten otworzył drogę deweloperom.

Grupa Inicjatywna Stadion Olimpijski i mieszkańcy Wrocławia, szczególnie Wielkiej Wyspy, sprzeciwiają się planom zabudowy. Sytuacja jest trudna. AWF w 2015 roku część podarowanego przez Gminę Wrocław terenu, w tym zrujnowane baseny sprzedało spółce akcyjnej Dolnośląskie Inwestycje, która została zarejestrowana w listopadzie 2017 roku. Wtedy była pierwsza próba wybudowania apartamentowca na zasypanych basenach, ale miejski konserwator zabytków nie wyraził zgody. Dzisiaj sytuacja zmieniła się na korzyść spółki.
Do władz Wrocławia, ministra Glińskiego, posłów województwa dolnośląskiego i radnych miejskich została wysłana petycja w obronie zabytkowego Stadionu Olimpijskiego. Piszą o lekceważącym stosunku do myśli urbanistycznej i architektonicznej obiektów zabytkowych i przywracaniu do życia “perełek”.

Ten plan posiada podstawową wadę, twierdzą obrońcy: jest sprzeczny z literą prawa, tzn. Ustawy o Ochronie Zabytków i Opiece nad Zabytkami. “Plan przewiduje zniszczenie istniejących budowli, rozparcelowanie i zabudowę mieszkaniową, prowadzące bezpowrotnie do definitywnego zrujnowania kompleksu i utraty jego funkcji.

Aktywiści chcą wstrzymania budowy, mimo, że inwestor posiada wszystkie pozwolenia. Chcą także unieważnienie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Zawiodły wszystkie instytucje powołane do ochrony zabytków, w szczególności Miejski Konserwator Zabytków, zawiedli politycy uchwalając jednogłośnie wadliwy, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który pozwala na obecną inwestycję. Zawiódł również gospodarz Stadionu Olimpijskiego – Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, która uzyskała ten teren od Skarbu Państwa w celu krzewienia kultury fizycznej. Tylko dzięki interwencjo mieszkańców w 2015 roku zaniechano budowy apartamentowca na terenie basenów olimpijskich. Przez 6 kolejnych lat nie zrobiono niczego, aby faktycznie uratować Stadion. Teraz deweloper buduje to samo, tylko pod zmienioną nazwą. 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ