Prywatny akademik na Stadionie Olimpijskim ma zgodę magistratu, ale nie społeczeństwa. Czy powstanie?

You Tube

Dolnośląskie Inwestycje, inwestor kontrowersyjnej budowy domu studenckiego w miejscu odkrytych basenów na Stadionie Olimpijskim rozpoczął wyburzanie, mimo że prace były zaplanowane na sierpień. Jednocześnie miejscy aktywiści czekają na decyzję miejskiego konserwatora o wpisie terenu do ewidencji zabytków. Podobna batalia rozegrała się o zabytkowy most w Pilchowicach.

Do protestu przyłączyli się wrocławscy architekci. Pismo w tej sprawie otrzymała Generalna Konserwator Zabytków w Warszawie a prezydent Jacek Sutryk „Stanowisko Wrocławskiej Rady Kultury w sprawie inwestycji w obrębie Stadionu Olimpijskiego”. Wszyscy podkreślają historyczne znaczenie terenów zielonych i całego kompleksu sportowego (wg projektu prof. Richarda Konwiarza) a naruszenie integralności zaburzy koncepcję twórcy, który właśnie za ten projekt otrzymał nagrodę w 1932 roku w Los Angeles „jako jeden z nielicznych europejskich przykładów kompleksów sportowych, projektowanych jako krajobrazowe założenie parkowo-rekreacyjne”, zauważyła dr hab. arch. Agnieszka Tomaszewicz pracownik naukowy Politechniki Wrocławskiej.

Tymczasem w sportowym kompleksie od piątku trwa wyburzanie. Nie ma już siedzisk na trybunach. W miejscu niecek basenowych zbierany jest gruz. Nie ma ma śladu po schodach. Aktywiści ze stowarzyszenia „Czerwona lista zabytków Dolnego Śląska” uważają, że inwestor bardzo się spieszy. Ta ogólna dewastacja – piszą na swojej stronie

– miała być może wyglądać na rozbiórkę całkowitą, tak aby zniechęcić aktywistów czy urzędy konserwatorskie, niemniej obiekt nadal istnieje, wciąż zachowana jest większość jego substancji budowlanej (choć oczywiście było źle a teraz jest jeszcze gorzej). Sprawa na tym się nie kończy, liczymy, że Wojewódzki Konserwator Zabytków nakaże właścicielowi odbudowę zabytku, na którego zniszczenie nigdy nie zezwolił.

Wydaje się, że Grupa Inicjatywna Stadion Olimpijski jest już bezradna. Nikła nadzieja na rozpoczęcie postępowania przez dolnośląskiego konserwatora istnieje, wtedy przynajmniej rozbiórka zostanie wstrzymana.

Barbarzyństwo, inaczej tego nie można nazwać. To dzieje się na naszych oczach, przy cichej aprobacie władz miasta, mimo że od ponad 6 lat było wiadomo na co się zanosi. Totalna kompromitacja służb konserwatorskich, blamaż magistratu.

Aktywiści z Akcji Miasto również liczą na rozpoczęcie postępowania i pytają.

Czy Dolnośląska Konserwator Zabytków uratuje kompleks Stadionu Olimpijskiego przed patodeweloperką?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ