Bunt członków Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej w sprawie niszczenia zabytkowego kompleksu na Stadionie Olimpijskim

google.maps.pl

Zgoda na apartamentowiec to otwarta wojna z prezydentem Jackiem Sutrykiem. Wygra rozsądek, albo deweloper. Czy w sprawie kontrowersyjnej budowy na Stadionie Olimpijskim odbędzie się „okrągły stół” i publiczna debata?

Urzędnicy miejscy nareszcie reagują w sprawie naruszania ładu w planowaniu przestrzennym. Powołani przez prezydenta architekci i urbaniści sprzeciwiają się bezczynności prezydenta Wrocławia w sprawie planowanej budowy apartamentowca na terenie zabytkowego sportowego kompleksu na Stadionie Olimpijskim. Dzisiaj chodzi przede wszystkim o wstrzymanie budowy i zmianę Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Sprzeczna z przepisami o ochronie zabytków budowa ruszyła wcześniej, niż wynika z harmonogramu budowy?

Aktywiści miejscy nie rozumieją dlaczego Miejska Konserwator nie potrafi wydać decyzji o wstrzymaniu inwestycji do czasu wyjaśnienia bezrozumnego podziału działek z 2013 roku przez radnych miejskich. Jeśli w zabytkowym kompleksie powstanie pierwszy obiekt, kto powstrzyma deweloperów przed betonowaniem kolejnych sztucznie podzielonych działek?
Nie bez winy jest tutaj AWF, który ofiarowaną przez Miasto działkę z basenami i infrastrukturą sprzedał – bo mógł – Wrocławskim Inwestycjom. Ci, już sześć lat wcześniej próbowali wybudować niemal taki sam obiekt. Wówczas na przeszkodzie stanęła Miejska Konserwator. Pisaliśmy o sprawie dwukrotnie:

Przewodniczący Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, w imieniu wszystkich członków Komisji zadeklarował pomoc Prezydentowi Jackowi Sutrykowi w skutecznym rozwiązaniu problemu.

Wydaje się, że seria nieszczęśliwych błędów formalnych nie powinna usprawiedliwiać bezczynności. Uważamy, że naszym obowiązkiem jest zwrócenie Panu uwagi na zagrożenie i daleko idące konsekwencje, jakie niesie ze sobą zaniechanie zdecydowanej decyzji chroniącej tę cenną tkankę miejską – nie tylko dla wizerunku miasta, ale też postrzegania jego władz jako beztroskich i nie dość stanowczych w ochronie uznanego w świecie dziedzictwa, oraz niezainteresowanych opinią i uczuciami mieszkańców.

Wydaje się, że ciągle jeszcze jest czas i przestrzeń na negocjacje, rozmowy i wszelkie miękkie działania w celu ratowania integralności kompleksu.

MKUA jako zespół wysokiej klasy specjalistów ze wszystkich pokrewnych dziedzin deklaruje tu swoje pełne wsparcie merytoryczne, społeczne i środowiskowe i czynny udział w potencjalnych rozmowach. Bezczynne przyglądanie się sytuacji i zrzucenie odpowiedzialności na decyzje poprzedników i bezduszne procedury nie uchroni Wrocławia przed stratą jednego ze swoich najcenniejszych kompleksów i kompromitację związaną z nieodwracalnością i skalą szkody.

Proponujemy rodzaj „okrągłego stołu” z udziałem wszystkich zainteresowanych stron w celu przedyskutowania wszystkich uwarunkowań oraz podjęcia próby znalezienia rozwiązań satysfakcjonujących środowiska odpowiedzialne za ochronę zabytków a także zaangażowane w spór organizacje społeczne.

Podobną pomoc ofiarowali działacze Wrocławskiej Rady Kultury. Na dzisiaj stanowisko prezydenta jest jedno, nic się nie da zrobić. Mówi o tym wpis Biura Prasowego z 1 czerwca br., mamy tu też potwiedzenie szachrajstwa lub głupoty poprzednich radnych.

Wspomniany teren basenu jest prywatny, został sprzedany wiele lat temu, a baseny nie są chronione. Stadion Olimpijski znajduje się na obszarze wpisanym do rejestru, jednak same baseny, indywidualnie, nie są wpisane ani do rejestru ani gminnej ewidencji zabytków. Ewentualną decyzję w tej sprawie może podjąć Wojewódzki Konserwator Zabytków lub Minister Kultury.

Źródło: facebook.com/CzerwonaListaZabytkow

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ