Radny Pieńkowski: Jako rząd robimy bardzo dużo aby ilość pielęgniarek wzrosła


Ratownicy medyczni oczekują wprowadzenia zmian w ustalaniu najniższego wynagrodzenia, ujednolicenia współczynnika wynagrodzenia dla wszystkich ratowników medycznych, tak jak zrobiono to w przypadku położnych i pielęgniarek. Jeśli rząd nie wprowadzi zmian, z zawodu zaczną odchodzić ratownicy medyczni. W Polsce odbyły się protesty pielęgniarek i położnych, na jutro zapowiedziano połączoną demonstrację w Warszawie, potem strajk generalny.

Komitet Protetacyjny Ratowników Medycznych w liście otwartym do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego pisze o najważniejszych dla nich kwestiach. Upominają się o wypełnienie deklaracji ministrów zdrowia z roku 2009, 2020 i 2021. Rząd nie odwołał epidemii, dlatego nadal chcą otrzymywać 100% dodatek covidowy a po zakończeniu stanu epidemicznego pozostawienie go w wysokości 40%, jako formy dodatku motywacyjnego. Nadto żądają wprowadzenia ustawowych zmian które będą gwarantowały wypłaty dodatków za pracę w godzinach nocnych i w czasie dni świątecznych, a także wprowadzenie do tabeli wynagrodzeń zapisu ratownika medycznego, jako osobnej grupy zawodowej.

Z kolei biały personel przygotowuje się do wszczęcia sporów zbiorowych a chodzi o poprawę warunków pracy i płacy. Pielęgniarki i położne mówią o zmianie norm zatrudnienia i „zabraniu” przez nowy system wcześniej wywalczonych podwyżek. Twierdzą, że od lipca na kontach będzie mniej o ponad tysiąc złotych miesięcznie.

Zdaniem posła Marka Dyducha naprawę służby zdrowia należy zacząć od naprawy organizacji, czyli całego systemu. A z tym dotychczas nie poradził siebie żaden rząd! Z pewnością dofinansować trzeba najsłabsze grupy, bo te, jak lekarze, nie mogą pracować na kilku etatach. Poseł zauważył, że w całe Europie brakuje fachowców, dlatego jest migracja zarobkowa a to drenuje nasz rynek. – Wyższa składka jest konieczna!

Radny Robert Pieńkowski widzi rozwiązanie problemu we wzrastających nakładach na służbę zdrowia i stale powiększającej się liczbie studentów szkół pielęgniarskich i położnych.

Jako rząd robimy bardzo dużo aby ilość pielęgniarek wzrosła. Dowody są konkretne w postaci ilości studentów na kierunkach pielęgniarskich, ponieważ ilość tych studentów wzrosła w sposób znaczący. O ile w roku 2015 było nieco ponad 3 tysiące studentów, to już w br. akademickim jest ich 7 tysięcy. Widzimy progres i z całą pewnością będzie jeszcze większy, jeżeli założenia Polskiego Ładu, czyli 7% nakładów na służbę zdrowia w ciągu kilku lat zostanie zrealizowane.

źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ