XXII Pielgrzymka PKRD na Jasną Górę. M. Buczek: Zapraszamy wszystkie dzieci. Maryja dla każdego przygotowała wiele łask, abyśmy powrócili do naszych domów ubogaceni jeszcze większą miłością do Pana Jezusa, Maryi, drugiego człowieka i mieli odwagę szerzyć modlitwę różańcową


fot. Monika Bilska

Już w niedzielę, 20 czerwca 20121 roku, spotykamy się na XXII Pielgrzymce PKRD na Jasną Górę . Jak podkreśliła Magda Buczek w rozmowie z portalem Radia Maryja: „Zapraszamy wszystkie dzieci.  Nie tylko te, które są zgromadzone w naszej wspólnocie” i dodała, że „Maryja z pewnością przygotowała wiele łask dla każdego, wiele niespodzianek, wiele prezentów, którymi pragnie obdarować, abyśmy powrócili do naszych domów ubogaceni, umocnieni, rozpaleni jeszcze większą miłością do Pana Jezusa, do Maryi, do drugiego człowieka i również mieli odwagę do tego, by szerzyć modlitwę różańcową tam, gdzie się znajdujemy. Być może owocem tego pielgrzymowania będzie powstanie nowego koła czy podjęcie przez jakieś dziecko zobowiązania do codziennej modlitwy różańcowej”.

Portal Radia Maryja: Czy sądziłaś, że z pierwszego „gangu”, który stworzy się na Twoim podwórku, powstanie wspólnota, która przerodzi się w tak ogromną inicjatywę modlitewną dla dzieci?

Magda Buczek: Nie spodziewałam się tego, ale wiem, że to było bardzo spontaniczne natchnienie i nawet się nad tym nie zastanawiałam, kiedy powiedziałam o tej propozycji moim znajomym, z którymi byłam na podwórku, że zamiast „gangu” założymy Podwórkowe Koło Różańcowe Dzieci. To wszystko działo się spontanicznie i bardzo szybko, a dopiero później, kiedy Ojciec Dyrektor zapytał mnie o to, co robiłam podczas wakacji, kiedy zachęcił mnie, żeby dzieci – każde na swoich podwórkach – takie koła zakładały, kiedy zaczęły przychodzić pierwsze zgłoszenia do Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, to dopiero zobaczyłam, że koło, które powstało na moim podwórku, które liczyło zaledwie czworo dzieci, rozrasta się i wiedziałam od samego początku, że to nie jest mój pomysł, to nie działo się też tylko i wyłącznie z mojej inicjatywy, ale było rzeczywiście dziełem Matki Bożej i Ona chciała, żeby taka wspólnota powstała.

fot. Monika Bilska

fot. Monika Bilska

Myślisz, że gdyby nie iskra i ta zachęta o. Tadeusza Rydzyka CSsR to PKRD działałoby na taką skalę, jaką obecnie obserwujemy?

– Absolutnie nie, bo myślę, że ta nasza modlitwa trwałaby nadal w takim niewielkim gronie. Wytrwaliśmy do końca wakacji, modliliśmy się w naszych domach, później gdy rozpoczął się rok szkolny, ale z pewnością nigdy nie rozeszłoby się szerzej i nie powiększyło się to nasze maleńkie grono, gdyby nie właśnie inicjatywa Ojca Dyrektora, jego zachęta do tego, żeby dzieci tworzyły takie koła tam, gdzie się znajdują, na swoich podwórkach, w swoich rodzinach.

fot. Monika Bilska

Podwórkowe Koła Różańcowe Dzieci nadal prężnie działają. Trudno wymienić wszystkie kraje, w których takie koła powstały, ale zastanawia mnie fakt, jak utrzymujesz kontakt z taką ilością osób?

– Każde koło ma swojego opiekuna. Najczęściej jest to osoba dorosła: czy to katecheta, siostra zakonna, kapłan czy też ktoś z rodziców, czy dziadków, którzy pomagają w tworzeniu takiego koła i to właśnie te osoby kontaktują się ze mną. Najczęściej jest to kontakt mailowy czy nawet tradycyjną pocztą.

fot. Monika Bilska

Czy takim kontaktem jest także cotygodniowa audycja w Radiu Maryja i TV Trwam?

– Z całą pewnością tak. Wtedy też mogę przekazywać bieżące informacje w czasie programu „Kropelka radości” w TV Trwam, który jest co sobotę o godz. 11.00. Także nasze bieżące informacje, to co dzieje się w naszej wspólnocie, także zaproszenia na nasze kolejne spotkania. Teraz bardzo się cieszymy, że nareszcie po tak długim czasie możemy zobaczyć się na naszych spotkaniach regionalnych, więc już robimy plany i mamy nadzieję, że dojdą one do skutku w kolejnych miesiącach. Najważniejszy jest kontakt osobisty, możliwość wspólnej modlitwy, rozmowy, spotkania, kiedy możemy się wymienić naszymi doświadczeniami, poznać ze sobą. To daje naprawdę wiele radości.

fot. Monika Bilska

Już niebawem będzie możliwość spotkania się na Jasnej Górze, które na stałe wpisało się w kalendarz spotkań PKRD. Pamiętasz jeszcze to pierwsze spotkanie, które miało miejsce w 1999 r.?

– Bardzo dobrze pamiętam to spotkanie. To był pierwszy dzień wiosny, 21 marca 1999 roku i każde miejsce na Jasnej Górze było wypełnione po brzegi dziećmi. Wszystkie przejścia, cały plac przed kaplicą Cudownego Obrazu, nie mówiąc już o samej kaplicy i bazylice, gdzie było mnóstwo dzieci, mimo że pogoda nie dopisywała. Wiadomo marzec do najcieplejszych miesięcy nie należy, było jeszcze zimno, deszczowo, ale to było niesamowite, że tak wiele dzieci odpowiedziało wtedy na zaproszenie i stąd decyzja, żeby kolejne pielgrzymki PKRD odbywały się już w cieplejszym miesiącu i akurat wybraliśmy czerwiec, aby była możliwość spotkania się na Placu Jasnogórskim.

fot. Monika Bilska

fot. Monika Bilska

Już w najbliższą niedzielę znów spotykamy się na Jasnej Górze. Tegorocznym hasłem pielgrzymki są słowa „Do Ciebie się uciekamy”. Co one oznaczają dla wspólnoty Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci.

– Jako członkowie PKRD, którzy odpowiadają na wezwanie, jakie Maryja skierowała w Fatimie, w tylu miejscach na całym świecie, wezwanie do modlitwy różańcowej i odmawiania codziennie różańca. Mamy świadomość tego, że podczas modlitwy zawsze uciekamy się do Maryi, zawsze do Niej przychodzimy poprzez naszą modlitwę i w każdej sytuacji, każdym położeniu, w jakim się znajdujemy – czy to w radości, czy w smutku, w chorobie, z jakimiś problemami, czy też dziękując, ciesząc się tym, co dobrego dzieje się w naszym życiu, dzieląc się jakimiś naszymi sukcesami – z tym wszystkim przychodzimy do Maryi, uciekamy się do Niej, pod Jej opiekę, pod jej płaszcz opieki, chcemy przytulić się do Jej Serca jak do najlepszej mamy, której o wszystkim chcemy opowiadać. Przychodzimy do Niej również w szczególne miejsce dla naszej ojczyzny, do duchowej stolicy naszej ojczyzny, na Jasną Górę, gdzie Ona jako Matka i Królowa otacza swoją opieką i troską wszystkich Polaków, gdzie od wieków nasi rodacy pielgrzymują w najważniejszych momentach swojego życia, gdzie przynoszą wszystkie swoje sprawy, intencje do Maryi, do Jej domu, do tego miejsca, gdzie mają nadzieję i wierzą w to, że zawsze zostaną wysłuchani, zawsze zostaną przyjęci  przez Maryję z ogromną miłością. Tak i my przychodzimy, aby uciekać się do Maryi, aby dziękować za wszystko, co dla nas czyni, za wszystkie łaski, które dla nas wyprasza, a równocześnie na nowo oddawać się pod Jej opiekę i prosić o to, by zawsze prowadziła nas do Jezusa, byśmy wytrwali w modlitwie różańcowej, a także, by nigdy nie zabrakło nam zapału, odwagi do szerzenia modlitwy różańcowej. Modlimy się też o to, żeby nasza wspólnota nadal trwała i powiększała się na wielką chwałę Bożą i dla radości Maryi.

fot. Monika Bilska

Bez wątpienia to Maryja jest szczególną patronką PKRD, ale wśród patronów wspólnoty są również tacy święci jak: św. Hiacynta, św. Franciszek, św. Jan Bosko, św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Dlaczego akurat ci patronowie? Czy jest coś szczególnego, co łączy ich z PKRD?

– Każdy z tych świętych w szczególny sposób, przez swój charyzmat jest związany z naszą wspólnotą i tak na przestrzeni lat, kiedy pojawiali się ci święci na naszej drodze i kiedy właśnie postanowiłam też wybrać ich na patronów naszej wspólnoty, fascynowało mnie coś konkretnego. Tak jak np. św. Tereska od Dzieciątka Jezus, która jako pierwsza została patronką naszej wspólnoty, a więc jej mała droga dziecięctwa duchowego i jej miłość do Maryi, jej prosta, ufna, szczera wiara, oddanie się Panu Bogu i oddanie się Maryi. Jako mała dziewczynka straciła swoją mamę i wtedy to właśnie Maryja została jej mamą. Św. Tereska bardzo mocno Ją ukochała i ukochała też modlitwę różańcową. Natomiast św. Jan Bosko jako mały chłopiec – można powiedzieć – zakładał czy organizował coś podobnego do Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, tylko na innych zasadach. Interesował się różnymi sztuczkami i przyglądał się tym osobom, które je wykonywały za pieniądze w mieście i on, mając też duże zdolności postanowił, że w niedzielę w swojej miejscowości będzie również pokazywał mieszkańcom różne sztuczki, których się nauczył, co powodowało, że gromadził wokół siebie bardzo dużo ludzi, nie tylko jego rówieśników, ale także osoby dorosłe. Zapłatą dla niego za sztuczki, które mogli inni zobaczyć, była właśnie modlitwa. On wiedział, że nie wszyscy uczestniczyli w niedzielę we Mszy św., dlatego bardzo chciał, żeby wspólnie z nim chociaż się pomodlili i mówił im również kazanie, które usłyszał w kościele, a że miał bardzo dobrą pamięć, to potrafił im w pełni je przekazać. Można powiedzieć, że właśnie w taki sposób mały chłopczyk ewangelizował, zapalał miłością do Jezusa i Maryi innych, a później przez całe swoje życie służył tym, którzy byli najbardziej odrzuceni, zapomniani, chłopcom, których ratował z wielu trudnych sytuacji, przyprowadzając ich do Boga, ale także dając im szanse na godne życie. On zawsze mnie fascynował i dlatego też jest patronem PKRD. A święci Hiacynta i Franciszek to dzieci, które osobiście spotykały się z Matką Bożą w Fatimie, przez które Maryja przekazywała wezwanie do modlitwy różańcowej, ale ona nie tylko przekazała je przez te dzieci, one po prostu całym swoim sercem, całym życiem odpowiedziały na to wezwanie, tak mocno wzięły je sobie do serca. Są wzorem i przykładem dla każdego, że świętość nie jest zarezerwowana tylko dla nielicznych, ale że świętość mogą osiągnąć już małe dzieci poprzez swoje wierne, oddane Panu Bogu i Matce Bożej życie, przez wypełnianie wezwania Maryi, poprzez ich heroiczne wyrzeczenia, posty (już jako małe dzieci), przez wytrwałą modlitwę różańcową. Dlatego oni też są dla nas wspaniałym przykładem wierności Panu Bogu i Matce Bożej, przykładem wytrwania w modlitwie różańcowej. Patronem PKRD jest także św. Jan Paweł II. Nie tylko jako święty związany z różańcem, ale jako ten, który należał do PKRD. Otrzymał legitymację honorowego członka. Pobłogosławił temu dziełu i bardzo cieszył się z modlitwy dzieci, więc mocno wierzymy, że mamy swojego szczególnego orędownika, który wie o istnieniu naszej wspólnoty i szczególnie wspiera nas z nieba, wypraszając potrzebne łaski.

fot. Monika Bilska

fot. Monika Bilska

Na koniec rozmowy zapytam jeszcze o to, czy na niedzielną pielgrzymkę na Jasną Górę mogą przyjechać tylko dzieci należące do Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci?

– Na Jasną Górę zapraszamy wszystkie dzieci. Nie tylko te, które są zgromadzone w naszej wspólnocie, ale te dzieci, które kochają Pana Jezusa, Matkę Najświętszą, które chcą być blisko Niego i które właśnie może jeszcze nie należą do żadnej dziecięcej wspólnoty albo należą, ale do innych wspólnot, nie tylko do PKRD. Zapraszamy bardzo serdecznie. Czekamy na każdego. Maryja z pewnością przygotowała wiele łask dla każdego, wiele niespodzianek, wiele prezentów, którymi pragnie obdarować, abyśmy powrócili do naszych domów ubogaceni, umocnieni, rozpaleni jeszcze większą miłością do Pana Jezusa, do Maryi, do drugiego człowieka i również mieli odwagę do tego, by szerzyć modlitwę różańcową tam, gdzie się znajdujemy. Być może owocem tego pielgrzymowania będzie powstanie nowego koła czy podjęcie przez jakieś dziecko zobowiązania do codziennej modlitwy różańcowej.

Dziękuję za rozmowę

Anita Suraj-Bagińska/radiomaryja.pl

źródło: Radio Maryja

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ