M. Jakóbczyk o ankiecie na rzecz „równego traktowania” na Uniwersytecie Jagiellońskim: Rodzi się tam dziwne zakompleksienie wobec współczesnego świata zachodniego. UJ chciałby przychylić się do antystandardów wyznaczanych przez Zachód


W powszechnej opinii publicznej Uniwersytet Jagielloński od wielu lat jawi się jako ostoja lewicowo-liberalnych poglądów. Rodzi się tam dziwne zakompleksienie wobec współczesnego świata zachodniego, który niewiele ma już wspólnego z tradycyjną kulturą Zachodu. W związku z powyższym dość często mają tam miejsce rozmaite zjawiska, które wskazują na to, że Uniwersytet Jagielloński chciałby przychylić się do antystandardów wyznaczanych przez Zachód – powiedział Marcin Jakóbczyk, prawnik, w rozmowie z Telewizją  Trwam.

W Polsce cały czas trwa spis powszechny. Wątpliwości Polaków budzi opcja, w myśl której można zaznaczyć, że wzięło się homoseksualny ślub poza granicami naszej ojczyzny. Sprawę skomentował prawnik Marcin Jakóbczyk.

– Zastanawiam się, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy. To dosyć dziwna sytuacja, w której w spisie powszechnym, czyli wydarzeniu firmowanym przez polski rząd pojawia się opcja jak zawarcie związku jednopłciowego, który jest niemożliwy w świetle polskiego prawa. To, że znalazło się to wśród pytań, budzi poważne wątpliwości. Uważam, iż powinna nastąpić konkretna reakcja. Trudno powiedzieć, czy jest to wprowadzanie ideologii LGBT tylnymi drzwiami, bo to nie są tylne drzwi. To drzwi pod oficjalnym szyldem. Z ciekawością czekam na wyjaśnienie tej sytuacji – powiedział prawnik.

Rozmówca TV Trwam odniósł się także do ankiety na rzecz „równego traktowania” przygotowanej przez Uniwersytet Jagielloński .

– W powszechnej opinii publicznej Uniwersytet Jagielloński od wielu lat jawi się jako ostoja lewicowo-liberalnych poglądów. Rodzi się tam dziwne zakompleksienie wobec współczesnego świata zachodniego, który niewiele ma już wspólnego z tradycyjną kulturą Zachodu. W związku z powyższym dość często mają tam miejsce rozmaite zjawiska, które wskazują na to, że Uniwersytet Jagielloński chciałby przychylić się do antystandardów wyznaczanych przez Zachód. Uniwersytet Jagielloński coraz częściej postrzegany jest jako kuźnia dla środowiska mającego świadomość, że idzie w sprzeczności z logiką, zdrowym rozsądkiem, ale potrzeba dowartościowania przez środowiska unijne jest dla tego środowiska zbyt wielka – mówił.

– Być może stąd możliwość wyboru jednej z pięciu płci. Teraz chciałbym zapytać, na jakiej podstawie płeć jest identyfikowana i czemu miałoby to służyć, podczas gdy w żadnych przepisach polskiego prawa nie pojawiają się inne płci niż kobieta i mężczyzna. Pytanie jest też o to, na jakim wydziale pojawiła się taka opcja rekrutacyjna, kto odpowiada za takie przepisy, w jaki sposób odpowiada to przepisom prawa, do których uczelnia państwowa musi się stosować – dodał Marcin Jakóbczyk.

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ