Córka Juliana Tuwima wyjaśnia posłowi Gduli „Murzynka Bambo”


Poseł Lewicy Maciej Gdula domaga się wyrzucenia z kanonu lektur wierszyka „Murzynek Bambo”, który jego zdaniem zawiera elementy rasistowskie. Takie argumenty odrzuca jednak rodzina Juliana Tuwima. – Wycofanie wierszyka z lektur szkolnych byłoby nie tyle krzywdą dla samego twórcy, ile dla wszystkich dzieci. A szczególnie tych, które bardzo potrzebują wiedzy o tym, że Julian Tuwim, ich ulubiony poeta, wyraził gorącą sympatię do ciemnoskórego bohatera jednego ze swoich wierszy – mówi w rozmowie z “Gazetą Polską Codziennie” Ewa Tuwim-Woźniak, córka poety. 

Wierszyk „Murzynek Bambo” zna chyba każdy w Polsce. Utwór Juliana Tuwima, który powstał 1938 r., w ostatnich tygodniach stał się jednak przyczynkiem do debaty o… rasizmie.

– Moim zdaniem utrzymywanie w kanonie „Murzynka Bambo”, udawanie, że nie ma tam rasistowskich treści i to zarówno na poziomie używania słowa „Murzyn”, jak i na poziomie takim, że Bambo nie chce pić białego mleka, bo się go boi, nie chce się myć, „bo się wybieli”, jest jednak przyzwoleniem na rasizm, taki „codzienny, radosny, naiwny”

– powiedział PAP Maciej Gdula, poseł Lewicy, czym rozpoczął debatę o rasistowskich wątkach w polskiej literaturze. To zresztą kolejna odsłona tej awantury. Wcześniej bowiem przedstawiciele Lewicy domagali się usunięcia z kanonu lektur „W pustyni i w puszczy”.

O zdanie w sprawie „Murzynka Bambo” poprosiliśmy córkę poety.

„Wierszyk »Murzynek Bambo« kończy się słowami »Szkoda, że Bambo czarny, wesoły nie chodzi razem z nami do szkoły«. Poeta namawia dzieci do serdecznego przyjęcia w swoim gronie chłopczyka o innym kolorze skóry. Ignorowanie intencji zawartych w tych słowach i wycofanie wierszyka z lektur szkolnych byłoby nie tyle krzywdą dla samego Twórcy, ile dla wszystkich dzieci, a szczególnie tych, które bardzo potrzebują wiedzy o tym, że Julian Tuwim, ich ulubiony poeta, wyraził gorącą sympatię do ciemnoskórego bohatera jednego ze swoich wierszy”

– napisała w odpowiedzi na nasze pytania Ewa Tuwim-Woźniak.

Jej zdaniem na twórczość Juliana Tuwima trzeba patrzeć w szerszym kontekście.

„To, co poeta mówi o chłopczyku Bambo, nie jest przecież krytyką jego zachowania albo rozumu. Polskie dzieci o jasnej skórze, o których pisze w innych swoich wierszach, także dokazują i przekomarzają się ze swymi mamami, które też upominają je, że powinny myć się dokładniej, odrabiać lekcje i częściej pomagać w domu. Poeta sam często przyłącza się do tych upomnień i na przykład w wierszyku »List do wszystkich dzieci w pewnej bardzo ważnej sprawie« ostrzega: »bo sam wszystko sprawdzę!«. Kto zna wierszyk »Skakanka« i pamięta słowa »Bo figlować – bardzo miło, a bez tego – toby było nudno…«, rozumie, że w wierszu »Murzynek Bambo« Julian Tuwim wyraził ogromną sympatię dla tytułowego bohatera i poparcie dla jego wyrozumiałej matki” – ocenia Ewa Tuwim-Woźniak.

CZYTAJ WIĘCEJ w dzisiejszym wydaniu “Gazety Polskiej Codziennie”!

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie/ niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ