Siemoniak: Donald Tusk, jeśli wróci, to sobie poradzi

Siemoniak.jpg

Platforma Obywatelska przygotowuje się do ofensywy na scenie politycznej. Społeczeństwo ponoć oczekuje powrotu Donalda Tuska, ale niekoniecznie sami politycy obozu opozycyjnego. To jest też doskonały moment na wysuniecie młodego wilka na czoło, tylko czy reszta watachy pozwoli na poprowadzenie przez wilczków?!

Pierwsze zmiany rozpoczęły się na Dolnym Śląsku. Do gry wrócił Grzegorz Schetyna, być może ma to być płynne przejście na stanowisko przewodniczącego Platformy. Z kolei Warszawa z prezydentem Rafałem Trzaskowskim, zdaniem Platformy Obywatelskiej, to podstawowy filar partii o który ma opierać się przyszły prezydent Polski. Jeśli protegowany Angeli Merkel zostanie odesłany do macierzy, mamy „ogromne aktywa, które musimy odpowiednio wykorzystać” powiedział niedawno Wojciech Siemoniak.

W samej Platformie, politycy przyzwyczaili się do szabel Rafała Trzaskowskiego i Borysa Budki, teraz ujawnią się żołnierze Schetyny. Kto zostanie „pierwszym” okaże się wkrótce. Jeśli Donald Tusk jest pewny, że wchodząc do tej samej rzeki, nie utopi siebie i partii, wejdzie. Tymczasem lokalni liderzy ścielą sobie własne posłanie, na którym w razie powrotu Tuska znajdzie się jeszcze dużo miejsca. Tutaj asekuracja musi być duża, bo Tusk nie wybacza, Schetyna pamiętliwy a Trzaskowski mówi co podłożą mu inni.

Na dzisiaj żaden nie jest w stanie dorównać Tuskowi, dlatego przez wielu postrzegany jako koło ratunkowe. Wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak uważa, że powrót Tuska może scalić Platformę, i znowu będzie jeden kierunek…

Na pewno żeby scalić i żebyśmy szli w jedną stronę. Na pewno patrząc na jego pozycję, dorobek, na to że jest założycielem, współzałożycielem, to z pewnością nie wraca do polskiej polityki, żeby się tutaj z kimś pokłócić. Jest politykiem, który doskonale zna się na ludziach, dobrze rozumie rozmaite obawy, dobrze rozumie co różne osoby mogą czuć, w końcu 7 lat go tutaj nie było i życie się toczyło, polityka również. Akurat ja tutaj nie widzę zagrożenia podziału. To jest coś takiego z czym Donald Tusk, jeśli wróci, to sobie poradzi.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ