Miller słodził Tuskowi. Kowalski: Jeśli były sowiecki kolaborant z KC PZPR…

Leszek Miller ocenił dziś, że najważniejsze jest dla przyszłości Polski odebranie władzy Prawu i Sprawiedliwości. Przy okazji słodził Donaldowi Tuskowi. „Tusk jest jedynym politykiem, który może tego dokonać” – twierdzi.

 

Kiedy już się odbierze władzę PiS-owi, to trzeba będzie restaurować zaszarganą opinię Polski na arenie międzynarodowej. A telefon od Tuska odbierze każdy przywódca na świecie – mówił europoseł goszcząc w TVN24.

Tłumaczył do czego w kraju jest potrzebny Donald Tusk. Ocenił, że „nie mamy dzisiaj do czynienia ze sporem politycznym, tylko ze sporem cywilizacyjnym. Trzeba zapytać Polaków, czy chcą kolejnej kadencji Jarosława Kaczyńskiego”.

Miller ocenił, że “Donald Tusk jest politykiem najwyższego formatu”.

– Kiedy już się odbierze władzę PiS-owi, to trzeba będzie restaurować zaszarganą opinię Polski na arenie międzynarodowej. A telefon od Tuska odbierze każdy przywódca na świecie

– stwierdził gość TVN24.

Janusz Kowalski odniósł się do słów europosła, przypominając jego przeszłość.

Jeśli były sowiecki kolaborant z KC PZPR, który stawał na baczność, gdy dzwonił telefon z Moskwy, publicznie wypowiada się na temat “zszarganej opinii Polski na arenie międzynarodowej”, to wiem jedno: jest dobrze i ani kroku w tył!

– napisał na Twitterze.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ