W. ILNICKI O SYTUACJI KOPALNI TURÓW: CZESI W DALSZYM CIĄGU UWAŻAJĄ, ŻE JEST PROBLEM, DLATEGO CHCĄ POZYSKAĆ PIENIĄDZE, „ŻERUJĄ” NA POLAKACH

Przemasban, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Niestety Czesi w dalszym ciągu uważają, że jest problem, dlatego chcą pozyskać pieniądze, chcą mieć wpływ na Polskę, a dodatkowo mają wybory. Wcześniej były wybory samorządowe, teraz są wybory parlamentarne. Premier chce te wybory wygrać i stąd – moim zdaniem – „żeruje” na Polakach – powiedział Wojciech Ilnicki, przewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Kopalni Węgla Brunatnego Turów we workowej rozmowie w „Aktualnościach dnia” na antenie Radiu Maryja.

Czeskie władze w skardze do TSUE twierdzą, że rozbudowa kopalni w Turowie zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju Trybunał nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku.

Decyzję TSUE premier Mateusz Morawiecki określił jako bezprecedensową i sprzeczną z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE. Polski rząd jednocześnie rozpoczął negocjacje ze stroną Czeską. Dziś odbywa się  kolejna tura rozmów dot. kopalni w Turowie. Obrady obu rządów mają doprowadzić do uzgodnienia ostatecznych zapisów umowy i wycofania skargi. Jak zaznaczył Wojciech Ilnicki, dowody w sprawie wskazują jednak na kłamstwa ze strony czeskiej.

– Wielokrotnie to powtarzaliśmy, mamy też na to dokumenty, mamy zdjęcia z czeskich miejscowości, w których niby występuje problem wody. Te dokumenty, mimo że Czesi nie chcą udostępnić ich Polakom, pokazują, że wody w tych miejscowościach (głównie miejscowości Uchelna) nie brakuje. Przyjeżdżają tam mieszkańcy Pragi, mają tam domki letniskowe, są baseny koło domów. Nawet wypowiadali się ostatnio mieszkańcy tej miejscowości, że wody im nie brakuje. Czesi po prostu chcą sobie skorzystać na sytuacji kopalni Turów i mieć zasponsorowane dodatkowe urządzenia lub infrastrukturę, która będzie sponsorowana przez polski rząd – wskazał.

Mimo że trwają negocjacje, to Czesi wcześniej podpisali się pod porozumieniem negocjacyjnym w sprawie uwarunkowań środowiskowych kopalni węgla brunatnego w Turowie i kopalnia te uwarunkowania spełnia – wyjaśnił przewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Kopalni Węgla Brunatnego Turów.

– Niestety Czesi w dalszym ciągu uważają, że jest problem, dlatego chcą pozyskać pieniądze, chcą mieć wpływ na Polskę, a dodatkowo mają wybory. Wcześniej były wybory samorządowe, teraz są wybory parlamentarne. Premier chce te wybory wygrać i stąd – moim zdaniem – „żeruje” na Polakach – dodał.

Polskie władze stają na stanowisku, że wydobycie w kopalni nie może zostać wstrzymane. Przede wszystkim ze względu na utratę setek miejsc pracy w regionie i dramat górniczych rodzin.

– To jest poważny problem. Niestety socjalistka – sędzina, która sponsorowała socjalistyczny hiszpański rząd, podjęła jednoosobową decyzję o zamknięciu kopalni węgla brunatnego Turów. W ogóle nie zastanawiając się nad skutkami tej sytuacji, a skutki są bardzo proste. Będzie utrata kilku tysięcy miejsc pracy, brak ogrzewania w miejscowościach Bogatynia i Zgorzelec. Będzie brak ciepłej wody w Bogatyni. (…) Sytuacja jest bardzo niebezpieczna – podkreślił Wojciech Ilnicki.

Polski rząd w odpowiedzi na zarzuty Czech w sprawie kopalni zobowiązał się do szeregu inwestycji i liczy na polubowne rozwiązanie sporu.

– Życzyłbym sobie, jak pewnie i mieszkańcy Bogatyni, pracownicy kompleksu Turów, PGE i w ogóle mieszkańcy powiatu zgorzeleckiego, lubańskiego, żeby ten spór został zakończony. Dzisiaj trwają negocjacje i mam nadzieję, że szybko się zakończą i po prostu dalej będziemy ciężko pracować, ludzie będą mieli spokój – ocenił przewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Kopalni Węgla Brunatnego Turów.

Jak podkreślił gość Radia Maryja, kopalnia Turów bardzo mocno dba o środowisko.

– Elektrownia Turów jest najnowocześniejszą działającą elektrownią węglową w Europie. To się po prostu nie podoba. (…) Najlepiej by było zamknąć tak nowoczesną elektrownię i kopalnię jak Turów i wtedy Polacy kupujcie dużo drożej w mniej przyjaznych środowiskowo elektrowni z Niemiec czy Czech – wyjaśnił.

 

 

radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ